Ważna teoria o Słowianach może upaść. Naukowcy zbadali jezioro kości

Wykopaliska archeologiczne - zdjęcie ilustracyjne
Wykopaliska archeologiczne - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jordi Salas
oprac. KMO

27.02.2024 16:18, aktual.: 27.02.2024 17:37

Badania DNA przeprowadzone przez antropologów z Uniwersytetu Łódzkiego na kościach datowanych na około 1000-450 lat przed naszą erą mogą podważyć obowiązującą teorię, zgodnie z którą Słowianie przybyli na obecne ziemie polskie dopiero na początku drugiej połowy pierwszego tysiąclecia naszej ery.

Szczątki ludzkie, a także wiele artefaktów z epoki brązu, zostały odkryte we wsi Papowo Biskupie na ziemi chełmińskiej przez Kujawsko-Pomorską Grupę Poszukiwaczy Historii. To odkrycie okazało się być przełomowe, ponieważ na tym stanowisku archeologicznym odkryto łącznie ponad 550 obiektów wykonanych z metalu, datowanych na erę poprzedzającą epokę żelaza.

Ważne odkrycie we wsi Papowo Biskupie

"Badaniami tego odkrycia kierują archeolodzy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prof. Jacek Gackowski i Łukasz Kowalski, którzy zajmują się okresem epoki brązu i wczesną epoką żelaza. Dzięki wieloletniej współpracy między wydziałami naszych uczelni zaproszono mnie do zbadania kości ludzkich, które również zostały odnalezione na tym stanowisku archeologicznym" – wyjaśnił prof. Wiesław Lorkiewicz z Katedry Antropologii Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŁ.

Naukowcy ustalili, że miejsce, w którym odkryto artefakty, kiedyś było dużym, ale dość płytkim jeziorem, które było osuszane w XIX i XX wieku. Wszystko wskazuje na to, że przed pierwszym tysiącleciem przed naszą erą w tym miejscu składano ofiary z ludzi. Obrządek pogrzebowy ciałopalny był charakterystycznym rytuałem kultury łużyckiej, która występowała przez prawie 1000 lat (1300 p.n.e.–400 p.n.e.) na terenie dzisiejszej Polski, wschodnich Niemiec, Czech, Słowacji i zachodniej Ukrainy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Lenovo - centrum zarządzania wszechświatem

"Zmarłych kremowano na stosie drewnianym, a po spaleniu ich szczątki umieszczano w specjalnym naczyniu zwanym popielnicą lub urną i składano do grobu. Prawdopodobnie było to związane z ówczesnymi wierzeniami i stanowiło warunek przejścia w zaświaty. Rzecz w tym, że kości, które zostały spalone, nie mogą być przez nas przebadane pod kątem genetycznym. Znalezisko tak duże, jak to z Papowa Biskupiego, stanowi więc niepowtarzalny zbiór obiektów badawczych. Dzięki badaniom DNA ogromnie rozszerza się możliwość odpowiedzi na pytania: kim byli ci ludzie, jak wyglądali, jak żyli" – tłumaczył antropolog.

Na stanowisku w Papowie Biskupim odnaleziono całe zbiory kości szkieletów ludzkich, jednak silnie pofragmentowanych.

"Archeolodzy interpretują to znalezisko jako ofiary z ludzi, czyli możemy się domyślać, że śmierć tych osób nastąpiła raczej w dramatycznych okolicznościach. Z drugiej strony składanie ofiar powinno zostawić na kościach jakieś ślady. Gdyby tych ludzi zabijano za pomocą narzędzi tępo- lub ostrokrawędzistych, na kościach byłoby to widać, a my na razie nic takiego nie znaleźliśmy. Zastanawia jednak ich silne rozfragmentowanie, co tym bardziej trudno wytłumaczyć, biorąc pod uwagę dobry stan zachowania samych fragmentów" – dodał prof. Lorkiewicz.

Na stanowisku archeologicznym w Papowie Biskupim znaleziono też liczne przedmioty z brązu. To ponad 550 obiektów, przede wszystkim ówczesnej biżuterii noszonej na szyi i ramionach. Udało się ustalić, że te przedmioty pochodzą z późniejszego okresu niż kości. "Archeolodzy uważają, że w pewnym momencie nastąpiła zmiana kulturowa i zamiast ludzi zaczęto składać w ofierze depozyty w postaci cennych przedmiotów" – wskazał naukowiec.

Badania kultury łużyckiej są bardzo ważne w dyskursie dotyczącym ciągłości zaludnienia terenu dzisiejszej Polski.

"W ubiegłym stuleciu przedstawicieli kultury łużyckiej uznawano za 'Prasłowian'. Dominowała wtedy autochtoniczna koncepcja genezy Słowian, która mówi o ciągłości zasiedlenia dorzecza Wisły i Odry. Dziś ta koncepcja jest odrzucana, króluje koncepcja allochtoniczna, według której Słowianie przybyli na te ziemie z zewnątrz" – zaznaczył.

Dodał, że w dyskusję na temat rozstrzygnięcia tej kwestii od samego początku włączają się antropolodzy. "Dotychczas mogliśmy badać kości tylko pod względem morfologicznym, teraz mamy do dyspozycji również analizy DNA. Antropolodzy podkreślają, że badając kości ówczesnych ludzi nie dostrzegają istotnych różnic w cechach morfologicznych szkieletu, a teraz także w analizowanych sekwencjach DNA, które mogłyby poprzeć obowiązującą obecnie koncepcję. Czyli teoria allochtoniczna zaczyna się mocno chwiać, przynajmniej w odniesieniu do przemian na poziomie populacyjnym" – podkreślił prof. Lorkiewicz.

Badacz wskazał, że już na wczesnym etapie badań można stwierdzić, że ludzie, od których pochodzą te szczątki, nie różnią się znacznie pod względem genetycznym od ludzi żyjących na terenie Polski na przykład w okresie wczesnego średniowiecza. "Te badania mogą zachwiać obecnie obowiązującą teorią, według której Słowianie przybyli na obecne ziemie polskie dopiero na początku drugiej połowy pierwszego tysiąclecia naszej ery" - dodał.

Antropolog ma nadzieję, że uda się przedstawić kolejne argumenty w tej kwestii właśnie dzięki wiedzy płynącej z dalszych badań nad kośćmi z Papowa. "Być może będziemy potrafili odpowiedzieć na pytanie, czy populacje współczesne kontynuują zasiedlenie tych ziem od kilku tysięcy lat, czy zaledwie od niespełna półtora tysiąca lat. Te badania mogą się okazać przełomowe w dyskusji naukowej" – przyznał.

Wyniki wstępnych badań stanowiska w Papowie Biskupim zostały opublikowane w styczniu bieżącego roku na łamach prestiżowego czasopisma naukowego Antiquity.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (21)