Microsoftowi grozi kolejna grzywna – Bruksela wszczyna postępowanie

Strona głównaMicrosoftowi grozi kolejna grzywna – Bruksela wszczyna postępowanie
19.01.2009 12:31
Microsoftowi grozi kolejna grzywna – Bruksela wszczyna postępowanie

Potentatowi software'owemu z Redmond grozi kolejna drakońska grzywna nałożona przez urząd antymonopolowy Wspólnoty Europejskiej. W piątek wieczorem w Brukseli przedstawiciele Komisji Europejskiej poinformowali o wszczęciu nowego postępowania przeciwko amerykańskiemu koncernowi w sprawie łączenia przeglądarki Internet Explorer z systemem operacyjnym Windows.

KE uważa, że prowadząc taką politykę biznesową, lider branży oprogramowania nadużył swojej dominującej pozycji rynkowej i działał na szkodę konsumentów oraz konkurentów. W poprzednich rozprawach Komisja nałożyła na Microsoft wysokie kary pieniężne, których łączna wartość sięga 1,7 miliarda euro. Doniesienie w sprawie Internet Explorera złożyła w Brukseli norweska firma Opera.

Jon von Tezchner, szef Opery, skomentował unijną krucjatę przeciwko Microsoftowi następującymi słowami: "Stanowisko Komisji pokazuje, że zależy jej na skłonieniu Microsoftu do otwarcia systemu Windows na prawdziwą konkurencję w dziedzinie przeglądarek internetowych. W imieniu wszystkich internautów Opera domaga się podjęcia dalszych kroków mających na celu przywrócenie swobody konkurencji, którą Microsoft tłumi od ponad dziesięciu lat".

Na swojej stronie internetowej koncern z Redmond poinformował, że już w czwartek otrzymał z Brukseli pismo z wymienionymi punktami oskarżenia. "Nasze interesy chcemy prowadzić zgodnie z europejskim prawem. Zarzuty Komisji zostaną teraz dokładnie zweryfikowane. Internet Explorer jest dostarczany wraz z Windows od 199. roku" – piszą przedstawiciele koncernu.

Zdaniem Komisji Europejskiej działania Microsoftu szkodziły zdrowej konkurencji na rynku przeglądarek internetowych, utrudniały innowacyjność i w końcu ograniczały użytkownikom wolność wyboru. W jednej z wcześniejszych spraw Komisja zakwestionowała łączenie programu Windows Media Player z systemem Windows.

Microsoft ma teraz osiem tygodni na ustosunkowanie się do postawionych zarzutów. Jak poinformowała KE, koncern ma prawo do przesłuchania w Brukseli. Jeśli Komisji uda się dowieść swoich racji, amerykańskiej firmie grozi grzywna w wysokości odpowiadającej nawet jednej dziesiątej wartości rocznych obrotów. Zwykle jednak nie stosuje się aż tak wysokich kar. Przypomnijmy, że w roku finansowym 2007/200. (30 czerwca) obroty koncernu wyniosły 60,4 miliarda dolarów.

Nie dalej jak w lutym ubiegłego roku antymonopoliści z Brukseli nałożyli na Microsoft rekordową grzywnę w wysokości 89. milionów euro. Zdaniem urzędników koncern szkodził swoim konkurentom, pobierając całymi latami zbyt wysokie opłaty licencyjne za informacje techniczne.

Suma odszkodowań, które można chyba nazwać dodatkowymi podatkami, zasądzonych Microsoftowi przez Unię Europejską wynosi obecnie 1,67. miliarda euro. Pierwszą grzywnę w wysokości prawie 500 milionów euro nałożono na firmę w 2004 roku. Ponadto jedną z sankcji był nakaz wyjawienia innym producentom pewnych szczegółów technicznych, co miało zapewnić zgodność dostarczanego przez nich oprogramowania z systemem operacyjnym Windows. Według Komisji koncern zwlekał z wywiązaniem się z tego zobowiązania aż do października 2007 roku.

Ciągnący się od ponad dziesięciu lat spór z Microsoftem to dla Brukseli zdecydowanie najbardziej spektakularna i najbardziej prestiżowa sprawa dotycząca naruszenia przepisów antymonopolowych. Do tej pory żadna firma nie była tak maglowana przez unijnych urzędników jak gigant z Redmond. Z drugiej strony ciekawe, jakie miny mieliby urzędnicy, gdyby Microsoft stwierdził, że skoro tak, to przecież nie ma obowiązku sprzedawać swoich produktów na unijnym rynku. Oczywiście, konkurencja jest czymś pożądanym, jednak czy pomaganie w jej zaistnieniu przynosi zawsze pozytywne efekty?

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)