Panzerhaubitze 2000 w Ukrainie. Bardziej awaryjne niż polskie Kraby

Dostarczone Ukrainie m.in. przez Niemcy armatohaubice PzH 2000 cierpią na problemy z automatem ładowania, których nie mają polskie Kraby. Porównujemy te dwie konstrukcje.

Armatohaubice PzH 2000 i KRAB.Armatohaubice PzH 2000 i KRAB.
Źródło zdjęć: © Forum, HSW | Arkadiusz Dwulatek, MARKO DJURICA
Przemysław Juraszek

Do Ukrainy trafiło wiele systemów artyleryjskich w kal. 155 mm, a najwięcej nowoczesnych armatohaubic z lufą o długości 52 kalibrów stanowią bardzo dobrze oceniane polskie Kraby, francuskie Caesary oraz niemieckie PzH 2000. Z czego tylko polska i niemiecka konstrukcja najlepiej nadaje się do walk w ciężkim terenie ze względu na podwozie gąsienicowe i silne opancerzenie.

Mimo iż teoretycznie niemieckie PzH oferują lepsze parametry od polskiego Kraba są to konstrukcje dość delikatne, w których najczęściej dochodzi do awarii automatu ładowania. Z kolei z Krabami, mimo niższej szybkostrzelności, Ukraińcy tak poważnych problemów nie mają.

Jednakże nawet w przypadku uszkodzenia automatu ładowania PzH 2000 może prowadzić ostrzał w trybie awaryjnym, gdzie to członek załogi ręcznie wkłada pocisk do lufy, ale powoduje to drastyczne zmniejszenie szybkostrzelności. Poniżej nagrania przedstawiające działanie niemieckiej armatohaubicy w trybie awaryjnym oraz normalnym.

Niemieckie PzH 2000 są naprawiane na miejscu bądź transportowane do Litwy. Możliwe zatem, że PzH 2000 są obecne na froncie faktycznie znacznie krócej, niż ma to miejsce w przypadku Krabów ponoszących większe straty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

PzH 2000 vs AHS Krab — wojna weryfikuje konstrukcje

Obydwie armatohaubice mają ze sobą wiele wspólnego, ponieważ są to ciężkie opancerzone pojazdy z długą armatą kal. 155 mm o długości 52 kalibrów (około 8 m) z podwoziem gąsienicowym. Warto jednak zaznaczyć, że PzH 2000 jest wyraźnie cięższy od polskiego Kraba, ponieważ waży aż 57 ton, podczas gdy masa polskiego konkurenta to 48 ton, co negatywnie przekłada się na mobilność.

W teorii PzH 2000, dzięki właśnie zastosowanemu automatowi ładowania, są zdolne prowadzić ostrzał z szybkostrzelnością do 10 strz./min i ostrzeliwać cele pięciostrzałową salwą w niszczycielskim trybie MRSI. W przypadku Kraba jest to z kolei maksymalnie 6 strz./min. (przez trzy minuty) i możliwość oddania tylko trójstrzałowej salwy MRSI.

W praktyce okazało się jednak, że PzH 2000 może powyższe parametry oferować tylko przez krótki okres, po czym lufa musi się schodzić. Ukraińcy wspominali o limicie 100 strzałów na dzień, co było zbyt małą wartością, biorąc pod uwagę intensywność prowadzonych działań wojennych, i limit ten był notorycznie przekraczany.

Warto zaznaczyć, że podobna sytuacja z przekraczaniem limitów producenta miała też miejsce przy Krabach, które jednak o wiele lepiej takie traktowanie znosiły. Ponadto jeśli pojawiły się jakieś problemy, to większość mogli rozwiązać na miejscu przeszkoleni ukraińscy mechanicy lub pracownicy PGZ także działający w Ukrainie.

Polskie Kraby mają też jeszcze jedną przewagę, ponieważ przy wyposażeniu w system TOPAZ i sparowane z nimi drony FlyEye możliwe jest niemalże natychmiastowe ostrzelanie celu po jego wykryciu (od wykrycia do reakcji mija nawet parę sekund).

Niemieckie PzH 2000 nie dysponowały takim systemem, ale w ostatnich miesiącach pojawiła się informacja o sparowaniu polskich dronów z tymi armatohaubicami. Pytaniem otwartym pozostaje tylko kwestia, czy drony FlyEye zostały zintegrowane z systemem kierowania ogniem PzH 2000.

Są tylko dwa aspekty, w których Krab wymaga poprawy: certyfikacja z wyspecjalizowaną amunicją pokroju Bonusa, SMArt 155 czy Vulcano GLR, gdzie na tę chwilę PzH 2000 ma przewagę, oraz brak lekkich dodatkowych pakietów opancerzenia typu Igelpanzerung wzmacniających trochę przed głowicami kumulacyjnymi. Wojna dość brutalnie zweryfikowała specyfikację na papierze i z tego starcia lepiej wychodzą polskie Kraby.

Wybrane dla Ciebie
Polska ich nie chciała. Sąsiad Rosji zamierza zamawiać kolejne
Polska ich nie chciała. Sąsiad Rosji zamierza zamawiać kolejne
Wraca w Tatry. Jest kluczowym narzędziem ratowników
Wraca w Tatry. Jest kluczowym narzędziem ratowników
Uran zamiast węgla. Jak powstaje prąd w elektrowni jądrowej?
Uran zamiast węgla. Jak powstaje prąd w elektrowni jądrowej?
USA stawiają ultimatum sojusznikowi. W tle rosyjska broń
USA stawiają ultimatum sojusznikowi. W tle rosyjska broń
NASA stawia na MAPP. Autonomiczny łazik pomoże astronautom na Księżycu
NASA stawia na MAPP. Autonomiczny łazik pomoże astronautom na Księżycu
Gdy ludzie polecą na Marsa. Naukowcy pracują już nad celem misji
Gdy ludzie polecą na Marsa. Naukowcy pracują już nad celem misji
Rosjanie ogłaszają sukces. Zapominają o jednym
Rosjanie ogłaszają sukces. Zapominają o jednym
Za Ziemią ciągnie się gigantyczny ogon. Nie widać go gołym okiem
Za Ziemią ciągnie się gigantyczny ogon. Nie widać go gołym okiem
Życie w górach zaskakująco zmienia funkcjonowanie ludzi. Są nowe badania
Życie w górach zaskakująco zmienia funkcjonowanie ludzi. Są nowe badania
Ujawnili rosyjską tajemnicę. Gigant nie pojedzie na front
Ujawnili rosyjską tajemnicę. Gigant nie pojedzie na front
Nowa strategia. Ukraina będzie budować podziemne obiekty
Nowa strategia. Ukraina będzie budować podziemne obiekty
Ta gwiazda wkrótce eksploduje. Będzie widoczna nawet w ciągu dnia
Ta gwiazda wkrótce eksploduje. Będzie widoczna nawet w ciągu dnia
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇