Żołnierz specnazu mówi jak jest. Czołgi NATO lepsze od rosyjskich

Zniszczony rosyjskie czołg w Ukrainie.
Zniszczony rosyjskie czołg w Ukrainie.
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images
Przemysław Juraszek

27.01.2023 15:19

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Decyzja o wysłaniu do Ukrainy czołgów Leopard 2 oraz M1A2 Abrams spotkała się z bardzo ostrą reakcją Kremla, ale tamtejsi wojskowi dobrze wiedzą, co to oznacza skoro czołgu T-14 Armata brak, a na front trafiają T-62. Wyjaśniamy, czego boją się Rosjanie.

Igor Girkin to słynny rosyjski oficer GRU, który przewodził rosyjskim "zielonym ludzikom" z 2014 roku, a następnie był głównym przewodniczącym separatystycznej milicji donieckiej republiki ludowej. Ponadto jest on jednym z oskarżonych w sprawie zestrzelenia samolotu pasażerskiego MH17 i jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym.

Aktualnie Igor Girkin zajmuje się komentowaniem działań rosyjskiej armii w Ukrainie przeplatanym okazjonalnymi wyprawami na front. Mimo swojego prorosyjskiego nastawienia wielokrotnie krytykował za niekompetencję ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu. Teraz otwarcie ostrzega przed nowymi natowskimi czołgami i innym nowoczesnym sprzętem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W pierwszym fragmencie Igor Girkin przyznaje, że dostawy czołgów są dopiero początkiem oraz wspomniane czołgi M1A2 AbramsLeopard 2 wraz z Challengerami 2 i być może Leclercami pozwolą Ukrainie stworzyć potężną brygadę pancerną. Ta będzie dla Rosjan bardzo dużym problemem, ponieważ rosyjskie czołgi będą z nimi miały problemy. Rosyjską odpowiedzią na najnowsze konstrukcje państw NATO miały być czołgi T-14 Armata, które jak pisze Konrad Siwik, są dalej trapione licznymi problemami.

Tymczasem jak wspomina Igor Girkin zamiast tych nowości na front trafiają przestarzałe czołgi T-62 nawet w wersjach niezmodernizowanych. Ponadto Rosjanin przewiduje, że jeśli Ukraina otrzyma 300 czołgów, 300 bojowych wozów piechoty oraz 500 systemów artyleryjskich to możliwe, że Ukraińcy doprowadzą do stanu granicy z 2013 roku.

Rosjanin zauważa też, że w przypadku szybkiego kursu szkolenia Ukraińcy będą zdolni nauczyć się korzystać z nowych darów w ciągu dwóch miesięcy. Z kolei, jeśli ta metoda zawiedzie, to pomocą mogą być zagraniczni ochotnicy mający styczność z tym sprzętem wcześniej.

Czołgi NATO vs rozwiązania rosyjskie

Spotkanie z nowymi czołgami Ukraińców dla rosyjskich czołgistów może być szokiem, ponieważ poza pancerzem znacznie mocniejszym niż w dotychczas dostarczanych przez państwa Zachodu różnych wariantach czołgów z rodziny T-72 mamy też wiele innych plusów.

Przede wszystkim nowoczesne czołgi NATO znacząco górują nad rosyjskimi pod kątem optoelektroniki i systemów kierowania ogniem co sprawia, że te mogą wykryć rosyjskie maszyny znacznie wcześniej i oddać pierwszy strzał, który w przypadku trafienia w nie kończy się widowiskową eksplozją. Tylko najnowsze czołgi typu np. T-90M, T-90S czy T-80BWM są wyposażone we francuską termowizję, ale Rosja poniosła ich znaczące straty, a modele z wojennej produkcji są wyposażone w gorsze rozwiązania.

Warto też zwrócić uwagę na jakość produkowanej amunicji, która w przypadku Rosji jest dużo niższa niż w państwach Zachodu. Ukraina wraz z czołgami dostanie najnowocześniejsze wzory amunicji, które poradzą sobie z najnowszymi czołgami pokroju T-90M, T-90S czy T-80BWM.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie