Nowe rosyjskie czołgi T‑80BWM na froncie. Są to wersje fabrycznie zubożone

Rosyjskie czołgi T-80 i T-62.
Rosyjskie czołgi T-80 i T-62.
Źródło zdjęć: © Twitter | Kontakt6
Przemysław Juraszek

24.01.2023 15:05

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Rosjanie mają problemy z produkcją nowoczesnych czołgów i tylko kwestią czasu było pojawienie się nowych egzemplarzy pozbawionych kluczowych elementów. Wyjaśniamy, z czego Rosjanie zrezygnowali.

W obwodzie ługańskim zauważono nowe czołgi T-80BWM, które specyfikacją odbiegają od "starych" wariantów. Widać tutaj więcej kostek pancerza reaktywnego na fartuchach bocznych tak jak w niedawnym transporcie kolejowym nowych czołgów T-72B3. Widać też siatkę mającą chronić przerwę pomiędzy wieżą a kadłubem widzianą już na czołgach T-90M. Ta w teorii miałaby łapać nadlatujące granaty z granatników przeciwpancernych typu RPG-7.

Najbardziej interesującą zmianą jest inna starsza optoelektronika, która nie ma nic wspólnego z deklarowanym systemem kierowania ogniem Sosna-U wykorzystującym kamery termowizyjne III generacji Catherine-FC od Thalesa, o czym pisał Łukasz Michalik. Te jak donosi Kontakt6 zostały zastąpione przez starszy celownik działonowego z dalmierzem laserowym 1G42 obecny w starszych czołgach T-80B/BW wsparty celownikiem termowizyjnym 1PN-96MT-02.

Warto zaznaczyć, że czołgi T-80BWM nie powstają od zera tylko poprzez gruntowną przebudowę starszych czołgów podobnie jak w przypadku USA. W praktyce zostaje tylko szkielet, do którego następnie montuje się lepsze opancerzenie, wymienia np. mechanizmy hydrauliczne na elektryczne oraz instaluje nowoczesną elektronikę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wspomniany celownik termowizyjny 1PN-96MT-02 to rozwiązanie o znacznie gorszych parametrach od termowizji francuskiej pomyślane jako ulepszenie do czołgów z rodziny T-62, które przypomnijmy są konstrukcją z lat 60. XX wieku...

Taki stan rzeczy potwierdza wcześniejsze przewidywania dotyczące problemów produkcyjnych w rosyjskiej fabryce czołgów w Uralwagonzawod w Niżnym Tagile. Wysłanie tam więźniów mogło co najwyżej wpłynąć na tempo remontu starszych czołgów, a nie produkcji nowych.

Te wygląda, że będą coraz większymi hybrydami w zależności od tego, co jest dostępne pod ręką. Ich skuteczność w walce będzie coraz niższa, ponieważ jak to pokazuje wojna w Ukrainie, przewaga technologiczna w dziedzinie termowizji ma ogromne znaczenie. W takim przypadku może się okazać, że stare polskie czołgi T-72M1RPT-91 załadowane nowoczesną rosyjską zdobyczną amunicją będą skuteczniejsze niż lepiej opancerzone, aczkolwiek ślepe czołgi rosyjskie.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie