WAŻNE
TERAZ

Dramatyczny wypadek w Warszawie. Auto wpadło w pieszych

Proces za wpisanie znaku SS w logo Allegro

Portal aukcyjny allegro żąda przeprosin za zmodyfikowanie swego logo wpisaniem w niego znaku nazistowskiej SS. Pozwani mówią, że chodziło o sprzeciw wobec obecności
faszystowskich symboli na aukcjach portalu.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP / Tomasz Gzell

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował proces o ochronę dóbr osobistych firmy będącej właścicielem portalu. Po wysłuchaniu świadków sprawę odroczono do 1. września.

Chodzi o akcję zorganizowaną w 201. r. podczas Dnia Walki z Rasizmem m.in. przez pozwaną fundację "Zielone Światło". Pikieta w Warszawie dotyczyła walki z handlem materiałami faszystowskimi na portalu aukcyjnym allegro. Elementem akcji był rysunek z napisem: "Nazistowskim gadżetom mówimy nie. Stop Allegro". Przedstawiał on logo serwisu allegro.pl, gdzie zamiast literek "ll" widniał symbol SS. Zmodyfikowane logo było też na rozdawanych wtedy pocztówkach.

Strona powodowa żąda przeprosin w "Gazecie Wyborczej" od fundacji i autora przeróbki Jerzego Masłowskiego z grupy artystycznej "Zawleczka" oraz zniszczenia pozostałych materiałów ze zmodyfikowanym logo firmy. Sąd tytułem tzw. zabezpieczenia powództwa, na wniosek portalu, już wcześniej zakazał pozwanym rozpowszechniania materiałów ze zmodyfikowanym znakiem towarowym.

Pozwani wnoszą o oddalenie pozwu. Argumentują, że nie chodziło o usuwanie pamiątek z okresu II wojny światowej, gdyż mogą mieć one wartość historyczną i mogą być dostępne dla kolekcjonerów. "Kuriozalne jednak jest produkowanie i sprzedawanie pod przykrywką kolekcjonerstwa wytworów neonazistowskiej propagandy" - wskazywano.

W środę świadek Wiktor Marszałek ze stowarzyszenia Nigdy Więcej, zwalczającego m.in. rasizm, zeznał, że powodem akcji "Nigdy więcej nazizmu na allegro" było pojawianie się na aukcjach symboli faszystowskich. Zgłosił on serwisowi kilka z nich do usunięcia; część usunięto, ale wobec innych stwierdzono brak podstaw prawnych do tego. "Żaden z tych przedmiotów nie miał wartości historycznej; były to rzeczy produkowane współcześnie" - podkreślił świadek.

Drugi świadek Tomasz Łapa, b. pracownik allegro, powiedział, że działanie pozwanych można traktować jako antyreklamę. Dodał, że serwis jest marką "odpowiedzialną społecznie" i prowadzi m.in. działalność charytatywną. Pytany przez adwokata pozwanych, czy odpowiedzialna marka może dopuszczać do sprzedaży na swych aukcjach esesmańskie gadżety, świadek odparł, że nie widzi tu sprzeczności. Podkreślił, że pracownicy allegro nie wystawiają żadnych przedmiotów.

Strona pozwana złożyła do akt prywatną opinię prof. Wojciecha Sadurskiego. Adwokat pozwanych mec. Andrzej Tomaszek wniósł, by zeznawał on jako świadek co do "akceptowanych form protestu konsumenckiego i przeciw określonej ideologii w innych państwach". Strona powodowa była temu przeciwna, bo sąd "ma rozstrzygać na podstawie polskiego prawa". Sąd oddalił wniosek o wezwanie Sadurskiego. W swej opinii napisał on, że przerobienie logo nie przekracza granic wolności słowa.

Reprezentująca stronę powodową radca Joanna Basińska zapewnia, że w procesie nie chodzi o blokowanie krytyki. "Nie naruszamy wolności słowa, ale przerobienie naszego logo może sugerować, że popieramy ideologię nazistowską i stanowi to naruszenie naszych dóbr" - mówiła. Dodała, że portal reaguje na naruszenia prawa w związku z aukcjami i jest zaangażowany w ograniczenie problemu obrotu neonazistowskimi precjozami.

W 201. roku przewodniczący rady Fundacji "Zielone Światło" Wojciech Cegielski zeznał, że chodziło o "pokazanie sprzeciwu wobec przenikania symboliki neonazistowskiej do popkultury i protest przeciw możliwości nabywania tego typu emblematów na portalu". Podkreślał, że przed zorganizowaniem pikiety między fundacją a portalem trwała wymiana korespondencji - według fundacji nie przyniosła ona efektu. "Bezpośrednio po akcji i wywołanej dyskusji liczba tego typu aukcji na portalu zmniejszyła się" - dodał.

Aby nie przegrać procesu o ochronę dóbr osobistych pozwany musi wykazać, że jego czyn nie był bezprawny, gdyż działał w interesie publicznym.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
Rekordowy atak Rosjan. Ponad 100 KAB-ów
Rekordowy atak Rosjan. Ponad 100 KAB-ów
To mogła być galaktyka, ale się nie udało. Odkrył ją Teleskop Hubble'a
To mogła być galaktyka, ale się nie udało. Odkrył ją Teleskop Hubble'a
Polska wycofuje myśliwce. Ukraińcy już wiedzą, co z nimi zrobią
Polska wycofuje myśliwce. Ukraińcy już wiedzą, co z nimi zrobią
Chcą zwiększyć produkcję. Nawet tysiąc dronów dziennie
Chcą zwiększyć produkcję. Nawet tysiąc dronów dziennie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯