Nawigacja przyszłości, czyli co?

Nawigacja przyszłości, czyli co?26.09.2014 12:22
Nawigacja przyszłości, czyli co?

Jak poprowadzi do celu? Czy będziemy z niej korzystać podczas zakupów? Które z rozwiązań staną się najbardziej popularne? O odpowiedzi na te pytania dotyczące przyszłości nawigacji satelitarnych poprosiliśmy przedstawicieli firm bezpośrednio związanych z rynkiem nawigacyjnym.

Szybkość, z jaką na rynku pojawiają się nowe technologie, zapiera czasem dech w piersiach. Kilka lat temu prognozowano spadek popularności tradycyjnych nawigacji PND na rzecz rozwiązań dostępnych w smartfonach, a tymczasem już dziś dotarcie do celu dzięki precyzyjnym wskazówkom umożliwiają zegarki i okulary. Czego możemy spodziewać się w sprawie nawigacji w nadchodzących latach? Zapytaliśmy o to przedstawicieli firm TomTom, NaviExpert, Emapa i MapaMap, bo któż jak nie oni może uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej przyszłości rozwiązań związanych z lokalizacją i prowadzeniem do wybranego miejsca.

Sylwia Kulesza, dyrektor marketingu TomTom na region Europy Środkowej i Wschodniej

„Nawigacja nie jest już tylko urządzeniem, które ma pomóc przemieścić się z punktu A do punktu B. Na podróż składa się wiele elementów, które składają się na komfort podróży i ograniczenie stresu, a także bezpieczeństwo. Zatem nie mówimy już o nawigacjach, ale urządzeniach towarzyszących codziennej podróży. Które mają wpływ nie tylko na poruszanie się we właściwym kierunku, ale także minimalizują czas podróży i stres wynikający z korków. W ubiegłym roku pokazaliśmy wstępny koncept urządzenia TomTom Commuter, który jest wizualizacją idei codziennego asystenta podróży.

Cały czas zmienia się portfolio produktów i usług, ale także algorytm obliczania trasy. Rozwijane są źródła informacji o ruchu drogowym. Dziś już mamy 9 różnych źródeł, które składają się na precyzyjną informację o płynności ruchu. I ten obszar zdecydowanie nadal będzie rozwijany.

TomTom już teraz pracuje nad zbieraniem danych do systemów, w których auta jadą po autostradach jak wagony pociągu. Naciśnięcie pedału hamulca przez jednego kierowcę powoduje, że pojazdy jadące z tyłu hamują automatycznie. Fantazja? Producenci samochodów już niedługo będą się tym chwalili, a za kilka lat stanie się to standardem.”

Katarzyna Przybylska, PR&marketing manager w NaviExpert

„Korzystanie z nawigacji online za granicą przestanie już wkrótce kogokolwiek dziwić. Opłaty roamingowe są regularnie obniżane, a docelowo w UE mają zostać całkowicie zniesione. Ponadto nowoczesne rozwiązania online już teraz oferują funkcję przechowywania map w pamięci podręcznej telefonu, bez konieczności zapisywania ich w urządzeniu. Taki model może wyprzeć z rynku tradycyjne rozwiązania hybrydowe.

Wraz z upływem czasu użytkownicy będą oczekiwać, by nawigacja wykorzystywała dodatkowe funkcje, przez co stanie się ona swoistym asystentem kierowcy. Co to oznacza? Że poza prowadzeniem do celu będzie pozwalała także na komunikowanie się z komputerem pokładowym samochodu, płacenie za parkingi, porównywanie cen paliw, pokazywanie pogody na trasie i obowiązujących na danym odcinku znaków drogowych, czy przypominanie o przeglądzie auta lub wymianie opon. Co więcej, taka nawigacja wraz z przekroczeniem granicy kraju być może poinformuje nas, jakie są najważniejsze przepisy drogowe w danym państwie, bądź za co tam grozi mandat drogowy.

Wraz z rozwojem internetu rzeczy coraz bliżej nam także do powszechnego wykorzystywania okularów (np. Google Glass) lub soczewek, które pozwalają na wyświetlanie obrazu i wskazówek nawigacyjnych w polu widzenia i to tylko wtedy, gdy użytkownik tej nawigacji potrzebuje. Musimy pamiętać także, że w niedalekiej perspektywie jest także upowszechnienie samosterujących samochodów wyposażonych w nawigację, czujniki laserowe czy kamery wideo do oceny sytuacji na drodze. A w odległej przyszłości, normą zapewne będą wszczepiane do oka chipy, dzięki którym nawigacja stanie się po prostu jedną z nabytych funkcji ludzkiego organizmu…”.

Marcin Maroszek, menedżer działu marketingu w firmie Emapa

„Sterowanie głosem w mniej lub bardziej zaawansowanej formie jest już od jakiegoś czasu dostępne. W niektórych systemach nawigacji możemy za pomocą mowy wyszukiwać adresy czy obiekty –. tylko później i tak musimy kliknąć „nawiguj”. Przydałoby się bardziej zaawansowane i kompleksowe rozwiązanie. I tu wchodzą personalni asystenci z systemów Apple (Siri) czy Microsoftu (Cortana). Ale możemy sobie wyobrazić coś jeszcze doskonalszego – sceny rodem z filmu „Her”, gdzie personalny asystent stał się w efekcie w pełni samodzielną sztuczną inteligencją o możliwościach daleko większych od Siri czy Cortany.

W kontekście nawigacji taki personalny asystent mając do dyspozycji aktualne i precyzyjne mapy mógłby np. kierować nas głosowo krok po kroku komendami typu: „Za McDonaldem skręć w prawo”. W przypadku poruszania się samochodem byłoby to rzecz jasna związane z podłączeniem się systemu smartfona do systemu pojazdu, czyli wcieleniem w życie idei connected cars. W przypadku poruszania się pieszo, rowerem czy innymi środkami komunikacji, będzie to realizowane poprzez kolejny, coraz silniejszy trend –. wearables. Słuchawki, okulary, czapka czy szalik wyposażone w specjalne urządzenia i mikrogłośniki mogą nam przekazywać takie same komendy – bez potrzeby ich wizualizacji. Takie rozwiązania już się produkuje i można je dostać także w Polsce.

Producenci nawigacji coraz większy nacisk będą kładli na wyszukiwanie celów według POI zamiast punktów adresowych. Użytkownicy preferują takie właśnie rozwiązanie, bo zwykle są w stanie podać rodzaj miejsca, do którego się wybierają, a nie konkretną ulicę i numer budynku. Spodziewać się też można udostępniania rozwiązań społecznościowych w nawigacjach, tak jak to np. ostatnio zrobił Garmin implementując do nawigacji bazę danych Foursquare.”

Łukasz Brzostek, kierownik działu marketingu w firmie Imagis, twórcy nawigacji

MapaMap

„Wydaje się nam, że w następnych latach branża nawigacyjna będzie się rozwijała bardzo dynamicznie, szczególnie w kierunku rozwiązań dostarczających użytkownikowi aktualnych informacji lokalizacyjnych online. Naszym zdaniem w przyszłości wszyscy będziemy oczekiwali precyzyjnych informacji o zmianach zachodzących w naszym otoczeniu, niezależnie od tego, czy będziemy aktualnie prowadzili samochód, wybierali się na zakupy czy wycieczkę turystyczną po mieście. Dlatego też w tym kierunku będą się rozwijały zarówno rozwiązania nawigacyjne, lokalizacyjne oraz wszelkiego rodzaju usługi i serwisy informacyjne”.

Polecamy na stronach Lokalizacja.info: Polskie miasta chcą stawać się inteligentne

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)