Kort tenisowy na dnie morza. Polski projekt podbił świat

Strona głównaKort tenisowy na dnie morza. Polski projekt podbił świat
05.06.2016 14:30
Kort tenisowy na dnie morza. Polski projekt podbił świat
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Co byście powiedzieli na mecz tenisa rozgrywany na dnie morza lub oceanu? Jeśli pomyśleliście o strojach nurków i butlach z tlenem to jesteście w błędzie. Dzięki Polakowi - Krzysztofowi Kotali ze studia projektowego 8+8 Concept Studio - może powstać zespół siedmiu kortów tenisowych zanurzonych pod wodą. Aby z nich skorzystać najprawdopodobniej będziemy musieli pojechać do Dubaju.

Architekt mówi, że w tej części świata budowanie kortów tenisowych na ziemi mija się z celem. Należy też pamiętać, że władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a szczególnie Dubaju, bardzo chętnie podejmują się trudnych, drogich, skomplikowanych ale też bardzo spektakularnych inwestycji. Wystarczy przypomnieć sztuczną wyspę "Palma Jumeirah", najbardziej luksusowy na świecie hotel w kształcie żagla "Burj Al Arab", stok narciarski zbudowany na środku pustyni czy najwyższy obecnie wieżowiec świata "Burj Khalifa". To właśnie ogromne zasoby petrodolarów mogą sprawić, że projekt doczeka się realizacji. A jest on dość drogi –. Kotala szacuje koszty budowy na około 1,5 miliarda dolarów, inne wyliczenia dokładają jeszcze jeden miliard.

Kompleks ma być zanurzony na głębokość około 4. metrów, a same korty znajdować się będą około 35 metrów od powierzchni. Koncepcja przewiduje możliwość stworzenia we wnętrzach całego centrum rekreacyjnego, a także możliwość łatwego przystosowania obiektu do pełnienia funkcji hal konferencyjnych lub wystawowych. Czas budowy szacowany jest na około 4-5 lat, a wszystko zależy od odpowiedniego finansowania.

288768384827734163
Źródło zdjęć: © Wizualizacja projektu (fot. Materiały prasowe)

Projekt wzbudził też kontrowersje u części architektów. Zarzucają oni polskiemu projektowi brak jasno opisanych technologii wykonania, a dokładniej sposobu produkcji gigantycznych tafli szkła (lub innego materiału) mających przykrywać cały kompleks. Do tego dochodzi kwestia odpowiedniej wentylacji obiektu i ewakuacji ludności w przypadku zagrożenia. Krzysztof Kotala twierdzi jednak, że projekt jest jak najbardziej wykonalny, a także, że toczą się rozmowy z pierwszymi zainteresowanymi inwestorami.

Można się zastanawiać po co budować tak drogi kompleks, skoro wybudowanie go na lądzie byłoby znacznie tańsze. Tego typu inwestycje nie są jednak budowane tylko dla ich walorów funkcjonalnych. Najlepszym tego przykładem jest wspomniany wcześniej Dubaj. Arabowie zdają sobie sprawę, że źródła ropy kiedyś się wyczerpią i już teraz inwestują w szeroko pojętą turystykę. Ludzie podróżują tam właśnie po to, aby na własne oczy zobaczyć te wszystkie niesamowite budowle. Podróżują i zostawiają w hotelach i restauracjach ogromne pieniądze.

jb

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (37)