Do 2015 powstanie nowy globalny system nawigacji satelitarnej

Do 2015 powstanie nowy globalny system nawigacji satelitarnej
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

21.01.2009 11:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Według agencji informacyjnej Xinhua Chiny znacznie rozbudują system nawigacji Compass (wcześniej Beidou), który dotychczas składał się z pięciu satelitów. Do roku 2015 w przestrzeni kosmicznej powinno zostać umieszczonych łącznie 30 chińskich satelitów nawigacyjnych. Ma to zapewnić Compassowi zasięg globalny i uczynić zeń alternatywę dla amerykańskiego systemu pozycjonowania GPS, rosyjskiego GLONASS-u i europejskiego Galileo

Według agencji informacyjnej Xinhua Chiny znacznie rozbudują system nawigacji Compass (wcześniej Beidou), który dotychczas składał się z pięciu satelitów. Do roku 2015 w przestrzeni kosmicznej powinno zostać umieszczonych łącznie 30 chińskich satelitów nawigacyjnych. Ma to zapewnić Compassowi zasięg globalny i uczynić zeń alternatywę dla amerykańskiego systemu pozycjonowania GPS, rosyjskiego GLONASS-u i europejskiego Galileo.

W niedzielnym wystąpieniu na antenie telewizji publicznej dyrektor ds. przestrzeni kosmicznej w przedsiębiorstwie China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) Zhang Xiaojin oświadczył, że już w roku 200. oraz 2010 w przestrzeń kosmiczną zostanie wyniesionych łącznie 10 satelitów nawigacyjnych.

Obraz
© (fot. JupiterImages/EAST NEWS)

Zhang Xiaojin stwierdził, że rozbudowa systemu Compass pozwoli Chinom na uniezależnienie się od obcych systemów nawigacji. Wprawdzie działające obecnie 5 satelitów wchodzących w skład systemu Compass zapewnia zasięg na całym terytorium Chin, jednak do zastosowań rynkowych wykorzystuje się przede wszystkim satelity GPS. Interesująca będzie przy tym odpowiedź na pytanie o to, czy Chiny zaangażują wspólnotę światową do własnego projektu, jak w analogicznym projekcie w Europie. Już w roku 200. kontrahenci europejscy podpisali z Chinami porozumienie o współpracy w ramach projektu Galileo, a w roku 2004 nastąpiło porozumienie w ramach wspólnego projektu o nazwie Galileo Joint Undertaking (GJU).

Trzech przedstawicieli Chin pracuje obecnie w ramach projektu GJU, co dla Państwa Środka oznacza wydatki w wysokości 7. milionów euro. Najludniejsze państwo świata planowało zaangażować w projekt Galileo środki w wysokości 280 milionów euro, jednak spór członków konsorcjum przemysłowego ESN Industries (wcześniej Galileo Industries) doprowadził do tego, że Komisja Europejska w obliczu wielu opóźnień w realizacji projektu zmuszona była wziąć Galileo pod własne skrzydła. By uniknąć ostatecznego krachu całego przedsięwzięcia, państwa członkowskie Unii Europejskiej wyraziły wiosną 2008 roku zgodę na dofinansowanie projektu brakującą kwotą 2,1 miliarda euro.

Obecnie wciąż trwają przetargi na wykonanie nowych prac w ramach przygotowania systemu Galileo. Zostały one podzielone na sześć głównych obszarów:

obsługa techniczna systemu;
budowa naziemnej infrastruktury misji;
budowa infrastruktury dla kontroli powietrznej;
satelity;
instalacje startowe;
nadzór funkcjonowania systemu.

Łącznie zgłosiło się 2. oferentów, spośród których w połowie września Komisja Europejska oraz Europejska Organizacja Kosmiczna (ESA) stworzy tzw. krótką listę – trafi na nią jedenastu kandydatów. Wszystkie brane pod uwagę podmioty mają swoje siedziby w Europie, a Chiny nie odgrywają tu żadnej roli. Możliwe, że także z tego względu Chiny stawiają dziś na własne narodowe rozwiązania. Kraj ten już wcześniej podkreślał, że jego celem jest narodowy system nawigacji satelitarnej.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)