Netia rezygnuje z Marcinkiewicza

Netia rezygnuje z Marcinkiewicza
Źródło zdjęć: © AFP

02.04.2009 11:40, aktual.: 02.04.2009 12:11

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

"Zarząd Spółki dziękuje Panu Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za jego zaangażowanie i cenny wkład w rozwój Spółki, który wniósł w okresie sprawowania funkcji w jej Radzie Nadzorczej" - czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez zarząd Netii. Były premier odszedł z rady nadzorczej spółki z "przyczyn osobistych".

"Zarząd Spółki dziękuje Panu Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za jego zaangażowanie i cenny wkład w rozwój Spółki, który wniósł w okresie sprawowania funkcji w jej Radzie Nadzorczej" - czytamy w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez zarząd Netii. Były premier odszedł z Netii z "przyczyn osobistych".

Tyle oficjalnie, jednak komentarze są odmienne od miłego i uspokajającego tonu oficjalnego komunikatu prasowego. Na łamach „Dziennika”. czytamy, iż Netia zwyczajnie pozbyła się Kazimierza Marcinkiewicza, gdyż przestał być dla spółki użyteczny. Politycy cytowani przez Dziennik nie pozostawiają złudzeń, iż owe przyczyny osobiste, to nic innego, jak tylko pokłosie romansu byłego premiera z Isabel. Pozycja Marcinkiewicza słabnie z dnia na dzień i nie otwiera on już, dzięki swoim kontaktom, wszystkich drzwi. Dodatkowo, media uważnie śledzą jego każdy krok, a to przeszkadza w byciu skutecznym.

Obraz
© (fot. AFP)

Marcinkiewicz to tykająca bomba wizerunkowa – czytamy w „Dzienniku”. Jego zła sława rozciąga się na jego współpracowników, co pozwala wnioskować, że dni byłego premiera w banku Goldman Sachs są także policzone.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (70)