Najszybsza haubica świata. Oto jej chrzest bojowy w Ukrainie

Podarowana przez Szwecję haubica H77BW Archer podczas ostrzeliwania Rosjan.
Podarowana przez Szwecję haubica H77BW Archer podczas ostrzeliwania Rosjan.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | Ukrainian Front
Przemysław Juraszek

07.12.2023 21:56, aktual.: 08.12.2023 13:06

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W sieci pojawiło się pierwsze nagranie przedstawiające ostrzał Rosjan przez pozyskane ze Szwecji haubice H77BW Archer. Wyjaśniamy, dlaczego jest nazywana najszybszą haubicą świata.

Nagranie jest najprawdopodobniej dziełem żołnierzy z ukraińskiej 45 Samodzielnej Brygady Artylerii. Żołnierze z tej jednostki parę tygodni pozowali na tle jednej z wykorzystywanych haubic H77BW Archer.

Haubice H77BW Archer należą obok bojowych wozów piechoty (bwp) CV90 do najcenniejszych darów Szwecji dla Ukrainy. Inne dostarczone przez Sztokholm środki obejmowały znaczą liczbę granatników przeciwpancernych AT4, przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk) RBS-56B BILL 2, przeciwlotniczych RBS-70. Pod względem możliwości szwedzka haubica góruje nad sprzętem wykorzystywanym przez kraje NATO oraz przez Rosję.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Haubica H77BW Archer — artyleria po szwedzku

Haubica H77BW Archer produkowana seryjnie przez Szwecję od 2009 r. jest uważana za najbardziej zaawansowaną i najszybszą na świecie. Początkowo była rozwijana w ramach wspólnego szwedzko-norweskiego programu artyleryjskiego nowej generacji. Jednakże Norwegowie zdecydowali się na wycofanie z projektu i zamiast tego wybrali południowokoreańskie K9 Thunder. Niezrażeni tym faktem Szwedzi kontynuowali program na własną rękę.

Rezultatem ich pracy jest niezwykle zaawansowana i wysoce zautomatyzowana haubica, która do swojego funkcjonowania wymaga jedynie 3-4 żołnierzy. Co więcej, jest ona w stanie wykonać misję ogniową w zaledwie 75 sekund. Wystarczy krótki postój, oddanie trójstrzałowej salwy i szybki odjazd.

Szwedzka haubica H77BW Archer, podobnie jak wiele innych nowoczesnych modeli, takich jak niemicka PzH 2000polski Krab, wykorzystuje armatę kal. 155 mm o długości 52 kalibrów. Ta przy zastosowaniu nawet podstawowej amunicji typu DM121 lub OFd MKM, pozwala razić cele odległe o ok. 30 km. Z kolei zastosowanie pocisków z gazogeneratorem zwiększa zasięg do 40 km, a dla pocisków z dopalaczem rakietowym, takich jak M549A1 lub kierowanych M982 Excalibur jest to już około 60 km.

Co ciekawe, w przypadku tych ostatnich pocisków w nowszych wersjach kołowy błąd trafienia (CEP) wynosi zaledwie 4 metry, co oznacza, że 50 proc. wystrzelonych pocisków musi się zmieścić w okręgu o promieniu 4 m. Dodatkowo haubica jest w stanie prowadzić ostrzał w niszczycielskim trybie MRSI, gdzie wszystkie wystrzelone pociski spadają na przeciwnika w tym samym czasie.

H77BW Archer jest wyposażona w automat ładowania, który obsługuje zarówno pociski, jak i ładunki prochowe. Dzięki temu szybkostrzelność haubicy wynosi 8 strz./min, co oznacza, że w skrajnym przypadku cały magazyn 20 pocisków można wystrzelać w zaledwie 2,5 minuty.

Mimo tych niewątpliwych zalet, a także możliwości łatwego transportu lotniczego za pomocą samolotu Airbus A400M Atlas, szwedzka konstrukcja nie odniosła sukcesu na rynku eksportowym. Powodem była wysoka cena systemu, niskie zainteresowanie ze względu na brak wojen pełnoskalowych oraz obecność tańszego francuskiego Caesara o zbliżonych, choć mniejszych możliwościach.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie