Ćwierć miliona czujników przeciwko internetowym zatorom

Strona głównaĆwierć miliona czujników przeciwko internetowym zatorom
17.11.2010 15:31
Ćwierć miliona czujników przeciwko internetowym zatorom
Źródło zdjęć: © RIPE

Operacyjne ramię europejskiego rejestru adresów RIPE NCC zamierza za pomocą małych czujników mierzyć osiągalność węzłów internetowych, a następnie zbierać i analizować uzyskane w ten sposób dane w ramach projektu Atlas.

Operacyjne ramię europejskiego rejestru adresów RIPE NCC zamierza za pomocą małych czujników mierzyć osiągalność węzłów internetowych, a następnie zbierać i analizować uzyskane w ten sposób dane w ramach projektu Atlas.

W tym celu RIPE NCC chce zainstalować w Europie około 5. tysięcy (a na całym świecie łącznie 250 tysięcy) urządzeń, które za pomocą poleceń ping i traceroute będą testować połączenia z maszynami o określonych wcześniej adresach IP. Następnie stacje pomiarowe mają także odpytywać system DNS; od połowy przyszłego roku autorzy projektu Atlas chcą testować popularne strony internetowe.

Podczas rozpoczętego wczoraj (16 listopada) spotkania agencji zarządzającej adresami IP naczelny specjalista RIPE NCC Daniel Karrenberg zaapelował, aby wszyscy członkowie RIPE zaangażowali się w projekt Atlas i sami sfinansowali niektóre czujniki. Dla uczestników projektu przygotowano przykładowe dane testowe; przedsięwzięcie jest tańsze niż budowa własnej infrastruktury pomiarowej –. powiedział Karrenberg. Każdy, kto wspomoże projekt, finansując osiem punktów pomiarowych (za 2048 euro), 16 punktów (za 4096 euro) albo 256 punktów (za 65 536 euro), będzie mógł zamawiać przeprowadzenie testów w liczbie odpowiedniej do poniesionych wydatków. Z drugiej zaś strony powstała w ten sposób infrastruktura przysłuży się dobru
publicznemu. Jak podkreśla Karrenberg, RIPE nie przewiduje usługi przeprowadzania testów w celach prywatnych.

Grupa robocza ma ustalić zasady co do tego, czy i w jaki sposób uczestnicy i sponsorzy projektu będą mieli wcześniejszy wgląd w zebrane dane. Pod dyskusję poddane zostanie również to, w jakim stopniu należy otwierać kod źródłowy punktów testowych. Na razie dwie rzeczy przemawiają przeciwko takiemu pomysłowi. Jedną z nich jest bezpieczeństwo zbudowanych w stosunkowo krótkim czasie urządzeń pomiarowych (jakkolwiek Karrenberg zaznacza, że nie jest zwolennikiem zasady Security through Obscurity)
. Poza tym RIPE nie chce dopuścić do tego, aby ktokolwiek uruchomił wariant komercyjny Atlasa.

Liczni przedstawiciele siostrzanych agencji zarządzania adresami IP zareagowali pozytywnie na taką propozycję. Na razie trudno jednak powiedzieć, czy do końca roku zespołowi RIPE NCC uda się rozmieścić w Sieci pierwsze 10 tysięcy punktów, na co liczy Karrenberg.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)