Wakacje z roamingiem - jak nie wrócić do domu z gigantycznym rachunkiem?

Wakacje z roamingiem - jak nie wrócić do domu z gigantycznym rachunkiem?
Źródło zdjęć: © SMSAPI.pl

30.07.2014 11:51, aktual.: 01.08.2014 10:10

Choć na urlopie wielu z nas chciałoby po prostu oderwać się od codziennego życia, to i tak zabieramy ze sobą telefon komórkowy. Jeżeli wypoczywamy w Polsce, to bez problemu możemy cieszyć się zarówno stałym dostępem do internetu, jak i kontaktem z bliskimi. Inaczej jest za granicą. Tam częste korzystanie z urządzeń mobilnych może kosztować nas nie tylko utratę czasu, który powinniśmy przeznaczyć na wypoczynek, ale i ogromny rachunek po powrocie do domu.

W Unii coraz taniej

Od kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej (a właściwie do strefy Schengen), o tym, że przekroczyliśmy granicę informują nas nie bramki i celnicy, a SMS z powiadomieniami o opłatach roamingowych. I choć te również potrafią być uciążliwe, to jednak z roku na rok jest coraz lepiej, czyli taniej.

W Komisji Europejskiej już od 200. roku trwają prace mające na celu obniżenie opłat za roaming w krajach członkowskich. Pierwszym krokiem było ustalenie górnych stawek połączeń, a ostatnim kolejne zmniejszenie stawek operatorów, które przegłosowano w Parlamencie Europejskim w kwietniu tego roku. To właśnie temu rozporządzeniu zawdzięczamy obecny spadek cen.

Już od 1 lipca obniżeniu uległy maksymalne stawki, jakie pobierają operatorzy. I tak, opłata za każdą minutę połączenia wykonywanego nie może przekroczyć 97. a za SMS 31 groszy.

W poniższej tabeli znajduje się porównanie, o ile zmniejszyły się opłaty od 201. r.:

Obraz

Ambitnym założeniem Komisji Europejskiej jest całkowite zlikwidowanie dodatkowych opłat w krajach członkowskich do grudnia 201. r. Dlatego na razie należy trzymać kciuki, aby już za rok czekały nas ostatnie wakacje z roamingiem. Przynajmniej na terytorium Unii Europejskiej.

Egzotyczne wakacje, egzotyczne rachunki

Nie tak dawno temu media obiegła informacja o polskim fotografie, który po kilkutygodniowych wakacjach otrzymał rachunek telefoniczny w wysokości 5. tysięcy złotych. Choć jest to skrajny przypadek (podobnie jak historia Kaia Diekmanna z niemieckiego „Bilda”, którego pobyt w Maroku kosztował u niemieckiego operatora 42 tyś. euro), to świetnie pokazuje on, że tak naprawdę nie ma takiej sumy, której nie da się wydać na opłaty roamingowe.

- Obecnie podróżujemy nie tylko częściej, ale i dalej niż choćby 10 lat temu, co nie zmienia faktu, że zasady roamingu pozostały bez zmian - mówi Andrzej Ogonowski z SMSAPI.pl –. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze odległość jest kluczowa, jeśli bierzemy pod uwagę cenę połączenia. Czasami kraje bardziej oddalone od Polski mają niższe ceny niż te leżące nawet na tym samym kontynencie. Dlatego ważne, aby przed każdym urlopem sprawdzić ceny połączeń w miejscu, do którego się wybieramy i porównać je ze stawkami lokalnego operatora, a następnie wybrać odpowiedni starter. Nawet podczas krótkiego pobytu takie rozwiązanie będzie dla nas korzystne finansowo – radzi Ogonowski.

O czym należy pamiętać?

Na koniec kilka porad, jak po wakacjach nie dostać gigantycznego rachunku za telefon: Wyłącz roaming danych, z internetem łącz się tylko przez Wi-Fi. Transfer danych jest znacznie droższy niż rozmowy głosowe. Przejrzenie kilku stron internetowych może kosztować nawet kilkanaście, a w skrajnych przypadkach kilkadziesiąt złotych.

Uważaj na automatyczną aktualizacje aplikacji, w ten sposób możesz nieświadomie pobrać nawet kilkadziesiąt megabajtów danych, co wyraźnie pokaże twój rachunek za telefon. Jeżeli chcesz aktualizować aplikacje, to ustaw w telefonie, aby dane pobierane były jedynie w trybie Wi-Fi

Dobrym pomysłem jest zakup startera lokalnej sieci GSM, nawet jeśli planujesz rozmawiać kilkanaście minut podczas całego urlopu.

Wyłącz także pocztę głosową, ponieważ nawet jeżeli nie odbierzesz telefonu, to u niektórych operatorów zapłacisz za pozostawione w poczcie nagranie. Jeśli telefon zaloguje się zagranicą, to połączenia które przychodzą na pocztę głosową są płatne jak za połączenia w roamingu - czyli dokładnie tak, jakby ktoś odebrał telefon w roamingu.Jeśli będąc w np. Austrii wyłączymy tam telefon i wrócimy do Polski jednocześnie nie włączając tutaj telefonu (nie zalogujemy się do sieci GSM w Polsce), to wszystkie połączenia przychodzące na nasz numer telefonu traktowane są tak, jakbyśmy nadal przebywali za granicą. Warto dokładnie sprawdzić u swojego operatora, w której strefie roamingowej pobierane są za tę usługę opłaty, a w której nie.

Jeżeli koniecznie chcesz rozmawiać przez telefon w polskiej sieci, to sprawdź przed podróżą, czy twój operator nie proponuje roamingu w specjalnych pakietach. Dzięki jego wykupieniu możesz zapłacić nawet kilkadziesiąt procent mniej.

Źródło: SMSAPI.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (29)