USA umożliwia hakerom szpiegowanie Google'a?

USA umożliwia hakerom szpiegowanie Google'a?25.01.2010 14:37
USA umożliwia hakerom szpiegowanie Google'a?
Źródło zdjęć: © Google

"Tylne wejścia" wbudowane na życzenie rządu USA w niektórych implementacjach usług internetowych, takich jak e-mail, sieci społecznościowe albo sieci telefoniczne, pozwalają nie tylko na ochronę przed terroryzmem, ale otwierają też drogę przestępcom do szpiegowania i działalności spamerskiej. Tak uważa renomowany specjalista od zabezpieczeń Bruce Schneier w komentarzu na stronie amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN.

"Tylne wejścia" wbudowane na życzenie rządu USA w niektórych implementacjach usług internetowych, takich jak e-mail, sieci społecznościowe albo sieci telefoniczne, pozwalają nie tylko na ochronę przed terroryzmem, ale otwierają też drogę przestępcom do szpiegowania i działalności spamerskiej. Tak uważa renomowany specjalista od zabezpieczeń Bruce Schneier w komentarzu na stronie amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN.

W wyniku tego między innymi chińscy crackerzy wykorzystali backdoor wbudowany na życzenie rządu USA do usługi pocztowej Gmail do szpiegowania przeciwników reżimu. Za jego sprawą Stany Zjednoczone niemalże zapraszają do szpiegowania prywatnej komunikacji w Internecie, która pozwala na uzyskiwanie informacji np. o kontach i kartach kredytowych. Schneier wymienił także inne przykłady, takie jak inwigilowanie rozmów telefonicznych po 1. września i podsłuchiwanie greckiego ministra w latach 2004 i 2005.

288761018958821523
Źródło zdjęć: © (fot. Jupiterimages)

Chińskie ataki przeciwko Google'owi skłoniły tego internetowego giganta do decyzji o niepoddawaniu się cenzurze narzucanej przez Pekin i do rozważenia swojej dalszej obecności w Państwie Środka. Tymczasem prezydent Barack Obama stanął po stronie minister spraw zagranicznych Hillary Clinton. Ta z kolei w wygłoszonym niedawno przemówieniu wezwała chiński rząd do publicznego przedstawienia wyjaśnień w sprawie ataków hakerskich na koncern internetowy Google i zaangażowała się w kwestie wolności wypowiedzi w Internecie. Chiński rząd odrzuca wszystkie oskarżenia.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)