Proces w sprawie udostępniania plików

Proces w sprawie udostępniania plików
21.01.2009 14:26
Proces w sprawie udostępniania plików
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Prawnicy amerykańskiego stowarzyszenia branży muzycznej (Recording Industry Association of America, RIAA) poszukują wszelkich metod, aby uniemożliwić przeprowadzenie transmisji na żywo z posiedzenia sądu w procesie przeciwko Joelowi Tenenbaumowi oskarżonemu o udostępnianie plików muzycznych w Internecie. Zgodę na taką transmisję wydała w ubiegłym tygodniu sędzia Nancy Gertner. We wniosku złożonym w miniony piątek w sądzie apelacyjnym przedstawiciele koncernów muzycznych żądają zakazu przeprowadzania relacji na żywo z posiedzenia sądu, które ma odbyć się w najbliższy czwartek.

W ubiegłym tygodniu sędzia Gertner przychyliła się częściowo do złożonego przez obronę Tenenbauma wniosku o zezwolenie na przeprowadzenie transmisji z sali sądowej i zgodziła się na obecność kamer podczas posiedzenia w dniu 2. stycznia. Tenenbaum jest oskarżony o naruszenie praw autorskich – a jego proces jest jednym z wielu, jakie koncerny muzyczne wytoczyły przeciw użytkownikom Internetu. 25-letniemu studentowi zarzuca się rozpowszechnianie za pośrednictwem Sieci siedmiu chronionych prawami autorskimi utwórów muzycznych.

Prawnicy RIAA argumentują, że wyrażając zgodę na przeprowadzenie transmisji, sędzia Gertner złamała przepisy procesowe obowiązujące w sądzie federalnym dla dystryktu Massachusetts. Ponadto dopuszczenie do transmisji jest niezgodne z ogólnymi regułami panującymi w amerykańskich sądach federalnych. O ile rzeczywiście przepisy procesowe zabraniają nagrywania i transmitowania posiedzeń sądów, to jednak sędzia Gertner w swojej decyzji oparła się na dopuszczającym stosowanie wyjątków zapisie: "chyba że dany sąd postanowi inaczej". Gwarantuje on przewodniczącemu składu sędziowskiego prawo do podjęcia samodzielnej decyzji odnośnie transmisji, gdy zajdą ku temu odpowiednie okoliczności.

W uzasadnieniu wniosku skierowanego do sądu apelacyjnego prawnicy RIAA piszą, że taka interpretacja jest błędna. Zdaniem strony skarżącej, wzięta w tym wypadku pod uwagę zasada swobody decyzji sędziego odnosi się do konkretnych sytuacji wyjątkowych, opisanych bliżej w przepisach procesowych. Do takich sytuacji należą np. nagrywanie bądź transmitowanie postępowań śledczych bądź ceremonii nadania obywatelstwa USA. W tym względzie przepisy procesowe odpowiadają wytycznym ustalonym przez konferencję sędziów. Zdaniem prawników RIAA sąd apelacyjny powinien teraz zarządzić wycofanie zgody wydanej przez sędzię Gertner oraz zabronić przeprowadzania transmisji. A nawet jeśli tego nie uczyni, to przynajmniej do czasu rozpatrzenia całej sprawy przez odpowiednią komisję sędziowską zgoda na przeprowadzenie relacji powinna być zawieszona.

Aby jednak uzasadnić wejście instancji odwoławczej w tak wczesnej fazie całego postępowania (właściwy proces ma się rozpocząć dopiero pod koniec marca), skarżący muszą udowodnić, że zostaliby faktycznie poszkodowani z powodu decyzji sędzi Gertner. Prawnicy RIAA uważają, że transmisja z posiedzenia sądu działałaby na korzyść strony oskarżonej, ponieważ byłaby ona prowadzona tylko za pośrednictwem strony internetowej podlegającego uniwersytetowi w Harvardzie instytutu Berkman Center, na którego czele stoi główny obrońca Tenenbauma –. profesor Charles Nesson.

Nesson wydał wraz ze swoim zespołem złożonym ze studentów prawa oświadczenie, w którym nie odnosi się bezpośrednio do proceduralnych argumentów strony przeciwnej, ale wyraża zdziwienie –. podobnie jak wcześniej sędzia Gertner – z faktu, że RIAA dąży do ograniczeń w upublicznianiu procesu. W końcu branża muzyczna w przypadku masowych oskarżeń stawiała dotychczas na efekt wychowawczy i stosowała kampanie oskarżeń w charakterze instrumentu PR-owskiego. "Pracujemy nad tym, aby strona Berkman Center nie była jedynym miejscem, gdzie będzie można zobaczyć transmisję i liczymy na wsparcie ze strony RIAA w poszukiwaniach serwisów, w których można byłoby zobaczyć na żywo przebieg posiedzenia" – pisze Nesson.

Według adwokata Raya Beckermana, który ma własne doświadczenia z procesami wytaczanymi przez RIAA, prawnicy tej organizacji chcą po prostu mydlić oczy opinii publicznej. "Moim zdaniem głównym powodem obranej przez nich taktyki jest chęć zachowania daleko idącego monopolu informacyjnego na temat własnych procesów" –. napisał Beckerman w artykule dla serwisu IpTVe.
wydanie internetowe www.heise-online.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)