Okulary do lądowania we mgle

Okulary do lądowania we mgle
23.07.2014 10:40
Okulary do lądowania we mgle
Źródło zdjęć: © Wikimedia / CC

Dzięki "inteligentnym" goglom pilot śmigłowca będzie mógł widzieć otoczenie pomimo złej pogody - informuje "New Scientist".

Loty we mgle czy podczas śnieżycy nie są bezpieczne, zwłaszcza na małych wysokościach. Czasem jednak trzeba lądować w takich warunkach - jak w przypadku patrolującego morze helikoptera, który powraca na macierzysty statek z niewielką ilością paliwa.

W odróżnieniu od dużych odrzutowców, śmigłowce i mniejsze samoloty nie są wyposażane w kosztowne systemy umożliwiające automatyczne lądowanie. Nagła zmiana pogody może mieć katastrofalne następstwa. Na przykład w styczniu 201. r. w Londynie dwie osoby zginęły, a 13 zostało rannych, gdy helikopter uderzył w niewidoczny we mgle żuraw budowlany.

Zaprezentowany podczas odbywającego się w Wielkiej Brytanii Farnborough Air Show przez izraelską firmę Elbit Systems system Skylens ma pozwolić pilotom helikopterów i niewielkich samolotów na start i lądowanie pomimo mgły, ulewnego deszczu, śniegu czy burzy.

Specjalne gogle pokazują pilotowi obraz rejestrowany przez multispektralne kamery zainstalowane w dziobie samolotu. Nawet przy najgorszej pogodzie można wyraźnie zobaczyć otaczający teren.Umieszczona w kokpicie, wyczuwająca położenie kamera wielkości zapalniczki śledzi ruchy głowy pilota, dzięki czemu obraz w goglach porusza się zgodnie z nimi. To znacznie wygodniejsze rozwiązanie niż odrywające uwagę od otoczenia ekrany instrumentów.

Gogle mogą współpracować z innymi systemami pokładowymi samolotu –. na przykład sztucznym horyzontem, wskaźnikami wysokości, prędkościomierzem czy systemem Traffic Collision Avoidance System (TCAS), monitorującym pozycję pobliskich samolotów na podstawie ich sygnałów radarowych.

Jak dotąd system Skylens przetestowało z powodzeniem w ciężkich warunkach pogodowych 15. pilotów śmigłowców i samolotów różnej wielkości. Po uzyskaniu certyfikatów ma trafić na rynek w roku 2016.

Komentujący dla „New Scientist” instruktor Simon Brown z brytyjskiej firmy Heli Air, który uczy latania śmigłowcem zastrzega, że choć system zapewne przyniesie ogromne korzyści w przypadku operacji wojskowych czy ratowniczych. Jednak u pilotów cywilnych może wywołać zbytnią ufność we własne siły i zachęcić do latania w niebezpiecznych okolicznościach. „Uczę cywilnych pilotów: nie latamy przy ograniczonej widoczności” - zaznaczył

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)