Statek Rosjan w ogniu. Pożar było widać z kosmosu
Rosyjski holownik zapalił się w porcie Kawkaz na Krymie, co spowodowało wyciek paliwa do wód Morza Czarnego. Pożar zarejestrowano m.in. na zdjęciach satelitarnych.
Rosyjski holownik zapalił się 2 listopada w porcie Kawkaz, znajdującym się w Cieśninie Kerczeńskiej przy Półwyspie Tamańskim w rejonie Krasnodaru. W wyniku pożaru doszło do wycieku oleju do okolicznych wód.
Zgodnie z analizą zdjęć satelitarnych przeprowadzoną przez serwis Krymskyi Wyter, w okolicy portu widać smugi paliwa na wodzie. Rosyjskie władze nie ujawniły przyczyn pożaru ani informacji na temat rodzaju i ilości wyciekających produktów ropopochodnych.
Strategiczne położenie portu Kawkaz
Port Kawkaz, ulokowany na Mierzei Czuszkańskiej, odgrywa kluczową rolę w operacjach promowych i ładunkowych między rosyjskim Półwyspem Tamańskim a okupowanym Krymem.
Dlaczego jest problem z recyklingiem plastiku?
Pożar na holowniku miał miejsce po serii nocnych eksplozji w kilku rosyjskich regionach. Ukraińskie jednostki operacji specjalnych zgłosiły ataki dronów na infrastrukturę energetyczną w Rosji, w tym na podstacje w Kursku i Ałczewsku oraz terminal paliwowy w Tuapse.
Ostatnie incydenty w regionie
Wcześniej, na rosyjskiej bazie morskiej w Sewastopolu na okupowanym Krymie, doszło do pożaru okrętu projektu 1124M klasy Albatros. Statek, zacumowany w Zatoce Sucharnej, również emitował gęsty dym.
Chociaż dokładne szczegóły dotyczące jednostki i przyczyn pożaru nie są potwierdzone, obserwatorzy zidentyfikowali ją jako jeden z pozostałych okrętów klasy Albatros nadal stacjonujących w Sewastopolu.