Laptop Sony Vaio FW11M Blu-Ray i HD - recenzja

Strona głównaLaptop Sony Vaio FW11M Blu-Ray i HD - recenzja
21.10.2008 11:51
Laptop Sony Vaio FW11M Blu-Ray i HD - recenzja

Jednym z ciekawszych laptopów w ofercie firmy Sony, a wyposażonych w napęd Blu-Ray, jest model VAIO VGN-FW11M. Całkiem przyzwoite parametry, na które składają się: procesor Intel Core 2 Duo P8400 (2,26 GHz), 4GB pamięci RAM, karta graficzna ATI Mobility Radeon HD 3470 256MB (max do 1530MB) oraz twardy dysk Fujitsu o pojemności 250GB zachęciły nas do przyjrzenia się Vaio z bliska. Na samym początku należy także wspomnieć o dość ciekawej, panoramicznej matrycy, na której znajdziemy naklejkę "Full HD 1080p", o przekątnej 16,4 cala (1600 x 900 pikseli)

Jednym z ciekawszych laptopów w ofercie firmy Sony, a wyposażonych w napęd Blu-Ray, jest model VAIO VGN-FW11M. Całkiem przyzwoite parametry, na które składają się: procesor Intel Core 2 Duo P840. (2,26 GHz), 4GB pamięci RAM, karta graficzna ATI Mobility Radeon HD 3470 256MB (max do 1530MB) oraz twardy dysk Fujitsu o pojemności 250GB zachęciły nas do przyjrzenia się Vaio z bliska. Na samym początku należy także wspomnieć o dość ciekawej, panoramicznej matrycy, na której znajdziemy naklejkę "Full HD 1080p", o przekątnej 16,4 cala (1600 x 900 pikseli).

Wygląd zewnętrzny
Vaio FW11. zamknięty jest w eleganckiej, magnezowej obudowie utrzymanej w kolorystyce srebrno-szarej. Wygląda efektownie, ponadczasowo, choć w żadnym wypadku nie nudnie. Śmiało można powiedzieć, że Sony udało się zamknąć dobre podzespoły w świetnym opakowaniu i w tym przypadku, jakość Vaio nie kończy się właśnie na wyglądzie. Na wierzchniej klapie znajduje się stylizowane logo Vaio i jest to jedyny ozdobnik. Uwagę przyciąga natomiast bok komputera, na którym wyraźnie odznacza się okrągły, stylizowany zawias, z jednej strony będący włącznikiem, a z drugiej gniazdem zasilania. Spodobało się to nam, bo pozytywnie odróżnia Vaio od - na nasze nieszczęście - świecących prosto w oczy niebieskich diod na przedzie obudowy beznamiętnie stosowanych przez coraz więcej producentów. Delikatne zielone lub bursztynowe światło informuje nas o trybie pracy i w żaden sposób nie razi oczu. Nie szukaliśmy przy Vaio kawałka taśmy, aby zakleić jak w innych notebookach wściekłych, niebieskich lampek...

288763715124541587

Po otworzeniu Vaio nie będziemy mieli wątpliwości, do czego w głównej mierze został zaprojektowany ten laptop –. multimedia i filmy. Panoramiczny, błyszczący wyświetlacz od razu kusi, aby usiąść i obejrzeć na nim film. Drugą ciekawą rzeczą, jest nieco inna od standardowych klawiatura. Jej przyciski są wyraźnie podniesione ponad poziom obudowy i do tego odsunięte od siebie. Już gdzieś widzieliśmy takie rozwiązanie i gdyby nie specyficzne klawisze Windows, można by tę klawiaturę pomylić z tą, montowaną w MacBook Air. Wymaga ona chwili przyzwyczajenia, jednak sprawdza się bardzo dobrze. No może poza małym wyjątkiem, gdyż próbując używać przycisku TAB lub lewego Shift, zbyt często trafiamy w CapsLock. Innym elementem, który Sony mogłoby zrobić nieco lepiej jest jakość plastiku otaczającego klawiaturę – stanowczo zbyt łatwo jest go zarysować, jak też nie daje on zbyt pewnego oparcia dla nadgarstków. Podobnie kąt otwarcia mógłby być większy, niestety konstrukcja zawiasu na to nie pozwala.

Tuż nad klawiaturą znajduje się metaliczna siatka skrywająca pod sobą głośniki, a także rząd przycisków multimedialnych.

288763715124738195

Tył obudowy nie zawiera żadnych złączy. Z lewej strony znajdują się gniazda sieci LAN, modemu telefonicznego, złącze VGA, FireWire 400 i HDMI oraz slot na karty ExpressCard. Po prawej stronie znajdziemy napęd Blu-Ray i trzy złącza USB. Na przedniej części obudowy producent umieścił natomiast gniazda słuchawek i mikrofonu, a także czytnik kart SD/MemmoryStick, włącznik sieci Wi-Fi oraz diody kontrolne. To, czego nie widać, a jest, to kontroler Bluetooth 2.0 + EDR.
Całość wygląda naprawdę elegancko, stylowo i nie ma nic wspólnego z nudnym, klasycznym designem. Vaio jest po prostu ładny i cieszy oko nowoczesnymi kształtami. FW11M waży 3,1 kg, a jego wymiary to 384 x 261 x 37mm. Kamera wideo
Sony wyposażyło ten model w kamerę wideo „Motion Eye”. o przetworniku obrazu 1,3 Mpix. Rejestruje ona obraz z maksymalną prędkością 30 klatek na sekundę, a maksymalna rozdzielczość obrazu filmowego to 1280 x 1024 pikseli (SXGA). Kamerka to mocny punkt Vaio. Sprawdza się wyśmienicie we wszystkich zastosowaniach, bardzo dobrze odwzorowuje kolory i szczególnie dobrze radzi sobie w trudnych warunkach oświetleniowych.

Wyświetlacz
Ekrany o dokładnych kinowych proporcjach 16:9 nie pojawiają się zbyt często w przenośnych komputerach. Zazwyczaj panoramiczny ekran oznacza proporcje 16:10. W przypadku FW11M mamy jednak idealne „kinowe” rozmiary, co w połączeniu z napędem Blu-Ray stanowi wymarzony zestaw dla miłośnika kina. Zastosowana matryca nosi dumne oznaczenie X-BLACK, niestety w 11M zastosowano tylko jedną lampę podświetlającą ekran (niemal bliźniaczy model 11S posiada dwie), co odbija się nieco na jasności ekranu. Ogólnie rzecz biorąc jakość wyświetlanego obrazu jest jednak bardzo dobra. Kolory odwzorowywane są poprawnie. Nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do tego jak np. odwzorowywana jest czerń, czy też odcienie ludzkiej skóry. Obraz jest żywy i kontrastowy, choć czasem brakuje mu właśnie wspomnianej drugiej lampy, aby sięgnął ideału, gdyż obrazowi brakuje czasami jasności i „żywości” w niektórych scenach. Jak wspomnieliśmy wcześniej, matryca Vaio aspiruje do miana matrycy Full HD. Rozumiemy, że jest to słuszne posunięcie, jeśli
montujemy w komputerze napęd Blu-Ray, ale... Jeśli jednak naprawdę chcemy policzyć rzęsy na oczach Penelope Cruz, albo przyjrzeć się ponętnym ustom Angeliny Jolie to my wybralibyśmy raczej 46 calową Bravię, niż 16 cali Vaio.

288763715124934803

Wydajność i osiągi
Sercem Sony Vaio FW11. jest procesor Intel Core 2 Duo 8400 2,26Ghz. Jest to procesor z serii Penryn, a zatem należy on do najnowszych procesorów wytwarzanych w technologii 45nm z FSB1066, który dostarcza wystarczająco dużo mocy przy większości zastosowań. Bez najmniejszych problemów radził sobie z szybkim przeliczaniem plików wideo, obrabianiem plików graficznych, czy też kompresowaniem całkiem sporej ilości plików audio. Wspomagany 4GB pamięci RAM i pracując nawet pod kontrolą Windows Vista Home Premium nie dawał nam najmniejszych powodów do narzekań, czy też nie zmuszał do tego, aby wyjść na kawę czekając na koniec pracy. Porównując go z innymi komputerami, Vaio plasuje się nieco powyżej średniej w tej klasie cenowej.

Vaio nie jest jednak sprzętem do gier. Radeon HD 347. jest świetną kartą do multimetdiów – między innymi dzięki zintegrowanemu dekoderowi wideo Avivo HD, jednak w przypadku dynamicznych gier okazuje swoje niedostatki. Nie znaczy to, że nie możemy grać na Sony Vaio. Jak najbardziej możemy, jednak jeśli chcielibyśmy zagrać w Crysis na „full detalach” to z pewnością nam się to nie uda. Z drugiej strony, nikt nie oczekuje od laptopa wydajności grafiki na poziomie Radeona HD 4870 X2. Biorąc pod uwagę fakt, że Vaio nie jest dedykowany dla graczy, ale raczej do użytkownika, który oczekuje pełnej wszechstronności, z naciskiem na multimedia, to FW11M z jego Radonem i procesorem nie powinien zawieść nikogo.

Są szybsze laptopy, bardziej wydajniejsze, jednak mało który z nich może poszczycić się napędem Blu-Ray i tak dobrą matrycą. Biorąc pod uwagę cenę Vaio i jego całkiem wysoki poziom wydajności rekompensuje on brak detali w Crysis, czy też nieco wolniejszy twardy dysk.

Mobilność
Sony Vaio FW11. deklaruje w systemie Windows 2h:34min pracy. Jest to jednak wartość teoretyczna. Realny czas pracy przy pełnym obciążeniu procesora wyniesie około 1,5h. Wyłączając napęd Blu-Ray, ściemniając matrycę i korzystając z aplikacji biurowych i Internetu (włączone Wi-Fi) osiągniemy czas nieco ponad dwie godziny. Czy to dobry wynik, czy też zły? W redakcji TECH’a mamy swoją definicję przenośnego sprzętu komputerowego. Dzielimy go na trzy kategorie: 1) Sprzęt przewoźny – „mega” laptopy po 17 i 19 cali, ważące około 4-5kg i tak naprawdę z mobilnością mające wspólną tylko nazwę – laptop. 2) Sprzęt przenośny – laptopy o przekątnej 12-13 cali, ważące około 1,5 do 2kg i zapewniające minimum 3-4h pracy na bateriach, oraz 3) Sprzęt uniwersalny – już nie przenośny, a jeszcze nie stacjonarny. Vaio wpisuje się w tę trzecią kategorię. Bez problemu możemy nim zastąpić komputer stacjonarny, nie będzie on komputerem stricte przenośnym, jednak zawsze możemy zabrać go ze sobą. Złośliwi mogą powiedzieć, ze Vaio to
stacjonarka ze świetnym UPS, jednak kto z nas na biznesowym spotkaniu, czy tez w podróży musi korzystać z pełnej mocy procesora? Mało kto! Do tego, aby popracować w samolocie, obejrzeć film w pociągu, czy przeprowadzić prezentację Vaio nadaje się idealnie. Vaio to klasa sama w sobie, świetnie dobrane podzespoły, niezawodność i wysokie osiągi.

288763715125262483

Zabraliśmy FW11. w podróż. Podczas w miarę krótkiego lotu (2h) zapewnił nam wystarczającą ilość energii, aby cała drogę pisać jego test, a w drodze powrotnej obejrzeć film Blu-Ray. Na podstawową mobilność całkowicie wystarczy.

Babskim okiem
O wrażenia na temat testowego Vaio poprosiliśmy także naszą redakcyjną koleżankę. Oto jej opinia.

"Spojrzał, dodał mi urody, a ja wzięłam ją jak swoją" - tak w skrócie mogę powiedzieć o moim romansie z Sony Vaio FW11M. Dlaczego wybrałam ten model? Bo ma moje inicjały? Żartowałam!
Długo szukałam eleganckiego, starannie wykończonego laptopa z nowoczesnym designem, ale bez zbędnych upiększeń, odblasków i niepotrzebnych, irytująco migających diod. Chciałam komputer, który posłuży mi przez kilka lat.

Po dramatycznym rozstaniu z Macbookiem doceniłam w Vaio duży 16,4”, jasny wyświetlacz, na którym wreszcie mieszczą się moje prezentacje i dokumenty Office, a to, że Vaio wyposażony jest w technologię Full HD i Blu-ray mile łaskocze moją próżność, bo przecież mam nowe technologie! Jakość obrazu zaspokaja potrzeby estetyczne wyrafinowanego wzrokowca.

288763715125590163

Wprawdzie kupowanie laptopa kierując się zmysłem dotyku nie jest najlepszym pomysłem, ale…. ta satynową w miękkość obudowy wewnętrznej i te łagodne krawędzie doceni każda kobieta. Nie mogłam się temu oprzeć. Nic nie uwiera i nie rani nadgarstków. Vaio miękki jest oczywiście tylko w przenośni, bo z drugiej strony, drugiego tak stabilnego i nie zgrzytającego plastikami komputera przenośnego w tej klasie nie znalazłam.
Klawiaturę Vaio FW11. na pewno polubią panie z długimi paznokciami. Pisanie na tej nietypowej dla laptopa - wypukłej klawiaturze z odstępami między klawiszami – sprawia przyjemność. Ten rodzaj klawiatury nawet w burzliwej dyskusji online pozwala uniknąć literówek.
Nie jest to jednak komputer do kobiecej torebki. Nawet trudno znaleźć do niego estetyczną torbę czy etui –. te do 15” są za małe, a te do 17” banalne. Jednak biorąc pod uwagę „mobilność” mojego laptopa, czyli przemieszczanie pomiędzy stołem a kanapą, waga i rozmiar nie są wadą.
Niestety nie ma romansów idealnych. Musiałam pogodzić się z tym, że nie otworzę mojego Vaio jedną ręką, rozmawiając przez telefon z przyjaciółką. Próba takiego otwarcia zakończyła się wstrząsem dla komputera.

No i jeszcze jedno, jeśli przy łóżku nie macie gniazdka elektrycznego, to wieczorne pogaduchy w pościeli mogą się szybko skończyć. Vaio znosi to jedynie 3 godziny, a nie każdemu to wystarczy :-)

Podsumowanie
Czy Vaio FW11. to dobry komputer? Jednoznacznie odpowiemy tak, ale… Jeśli chcemy solidnego sprzętu, który sprawdzi się w większości zastosowań, umożliwi nam świetną pracę i zabawę z multimediami, czy też nie zawiedzie w bardziej skomplikowanych zadaniach, to jest to dobry wybór. Jeśli jednak naszym priorytetem jest mobilność i czas pracy, to tutaj Vaio mógłby oferować nieco więcej czasu pracy na akumulatorach i nieco mniej wagi. Ocena ogólna to 7/10 punktów.

Cena sprzętu: od 3900zł (w zależności do sklepu)
Fot.:Sony

Jarosław Babraj

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)