Obowiązek rejestracji kart pre-paid może doprowadzić do paraliżu telekomunikacyjnego

Strona głównaObowiązek rejestracji kart pre-paid może doprowadzić do paraliżu telekomunikacyjnego
31.05.2016 08:51
Obowiązek rejestracji kart pre-paid może doprowadzić do paraliżu telekomunikacyjnego
Źródło zdjęć: © Fotolia

Projekt ustawy antyterrorystycznej zakłada obowiązek rejestracji kart pre-paid do 2 stycznia 2017 roku. Osoby, które nie podadzą operatorom swoich danych, muszą się liczyć z wyłączeniem telefonów. Dotyczy to ponad 20 mln Polaków. Ogromna liczba kart, które należy zarejestrować, i niefortunny termin przypadający na przełom roku mogą utrudnić całą operację. - Dodatkowy miesiąc mógłby pozwolić na sprawniejsze jej przeprowadzenie i rząd powinien wziąć to pod uwagę - przekonuje europoseł Michał Boni.

- Polscy konsumenci, którzy bardzo dużo korzystają z pre-paidów, będą musieli z nich zrezygnować. Pre-paidy z punktu widzenia prowadzenia śledztwa, ochrony przed różnymi przestępstwami, także terroryzmem, są niedobre, bo utrudniają identyfikację. Obowiązek rejestracji wydaje się więc potrzebny, natomiast będą oni mieli stosunkowo krótki czas na zmianę swojego sposobu używania telefonów komórkowych - podkreśla Michał Boni, europoseł, były minister administracji i cyfryzacji.

Dodaje, że termin 2 stycznia 201. roku, do którego posiadacze telefonów na kartę będą musieli zarejestrować karty, jest też mało fortunny. Biorąc pod uwagę fakt, że większość Polaków załatwia sprawy na ostatnią chwilę, może to spowodować paraliż telekomunikacyjny.

Również operatorzy wypowiadają się w podobnym tonie. Wojciech Jabczyński, rzecznik sieci Orange mówi:

- Na pewno byłoby bardzo źle, gdyby okazało się, że przepisy są tak skonstruowane, że wymuszają niespodziewane wyłączenie klientom usług telekomunikacyjnych, szczególnie w czasie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. A takie potencjalne ryzyko można wyinterpretować z pierwszej, upublicznionej wersji projektu. Zakładamy jednak, że intencją twórców propozycji nie jest hamowanie sprzedaży usług prepaid, czy tym bardziej zaskakiwanie klientów nagłym odcięciem od usług telekomunikacyjnych. Dlatego, skoro prace nad projektem wciąż trwają liczymy, że ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków dla klientów zostanie dostrzeżone i odpowiednio przepracowane. Na bazie znanych nam wzorców zachowań użytkowników szacujemy, że jest na to potrzebnych ok. 12 miesięcy.

- Polacy przesyłają rozliczenie podatkowe dopiero w ostatnim tygodniu kwietnia, podobnie może być i w tej kwestii, a okres świąteczny dodatkowo to utrudni. Oznacza to, że nagle na początku roku ludzie, którzy zapomną o obowiązku zmiany statusu i rejestracji pre-paidu, będą narażeni na to, że nie będą mogli korzystać z telefonu komórkowego, bo operatorzy wyłączą im wszelkie usługi - przekonuje Boni.

Dlatego też zdaniem byłego ministra administracji i cyfryzacji dobrym pomysłem byłoby wydłużenie czasu na rejestrację przynajmniej o miesiąc. Pozwoliłoby to nie tylko osobom korzystającym z kart na uniknięcie problemu, lecz także ułatwiłoby życie operatorom, którzy w ten sposób zyskają czas na przygotowanie akcji informacyjnej.

- Zmiana umowy z klientami wymaga dobrego przygotowania i dobrej akcji promocyjno-komunikacyjnej dokonanej przez operatorów. Z drugiej strony to jest także inny model biznesowy, w związku z tym z każdym klientem trzeba nawiązać kontakt, przedstawić mu warunki nowego porozumienia, dać czas do namysłu i szansę wyboru rozwiązania. Taka troska o konsumenta powinna tutaj być - ocenia Boni.

Szacuje się, że obecnie na rynku działa ok. 2. mln kart. Ich rejestracja to duże wyzwanie logistyczne dla operatorów, zwłaszcza że ustawa nakłada na nich szereg innych obowiązków, m.in. dostarczania na własny koszt informacji potrzebnych organom ścigania, blokowania na żądanie władz określonego kontentu internetowego czy uruchamiania na własny koszt na żądanie władz tymczasowych instalacji radiokomunikacyjnych w określonych lokalizacjach i na określony czas.

- Jeśli chcemy, żeby wszyscy byli zadowoleni: państwo, bo będzie miało te nowe rozwiązania i nie będzie pre-paidów, klienci, bo zamiast pre-paidów będą mieli świadomość, jaką usługę wybierają i z czego mogą korzystać, oraz operatorzy, bo wprowadzą te rozwiązania na czas, to przesunięcie w czasie tego rozwiązania jest potrzebne - przekonuje Michał Boni.

Źródło: Newseria / WP

jb

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (10)