Fujifilm FinePix X10 - zwycięzca eXtraklasy

Fujifilm FinePix X10 - zwycięzca eXtraklasy21.11.2011 15:49
Fujifilm FinePix X10 - zwycięzca eXtraklasy
Źródło zdjęć: © chip.pl

Aparat z matrycą 12 Mp, wyświetlaczem 2,8 cala i zoomem optycznym 4x. Oprócz zdjęć umożliwia też rejestrację wideo w maksymalnej rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli.

Zamknięty w wykonanej ze szlachetnych materiałów obudowie utrzymanej w stylu retro, Fujifilm FinePix X10 wykazał się doskonałą jakością obrazu i całkowicie zasłużenie zdobył szczyt rankingu aparatów.

Sukces luksusowego aparatu X10. zainspirował projektantów firmy Fujifilm do rozwinięcia linii modeli oznaczonych literą "X", mających zadowolić najbardziej wymagających klientów. Nowy członek rodziny nosi oznaczenie X10 i stanowi konkurencję dla aparatów przeznaczonych dla kreatywnych fotografów, takich jak Canon G12, Nikon P7100 i Panasonic DMC-LX5.

Świetne wykonanie

Fujifilm FinePix X1. stanowi udane połączenie najlepszych cech konkurencyjnych modeli - poręcznych wymiarów Panasonica i optycznego wizjera Canona i Nikona. Podzespoły kryją się w wysokiej jakości obudowie, sprawiającej wrażenie wytrzymałej i dobrze leżącej w dłoni dzięki chropowatemu uchwytowi. Wyjątkowy w tej klasie aparatów jest obiektyw z manualnie regulowanym, czterokrotnym zoomem (28 - 112 mm, ekwiwalent dla małego obrazka). Ogniskową zmieniamy, używając pierścienia na obiektywie, bez pomocy jakiegokolwiek silnika elektrycznego. Wizjer bez opóźnień śledzi zmiany ogniskowej i umożliwia wygodne komponowanie obrazu. Widoczny w wizjerze obraz jest duży i wyraźny, ale pokrycie kadru to jedynie ok. 85 %. W wizjerze nie są wyświetlane żadne dodatkowe informacje.

288759360732346515
Źródło zdjęć: © Fujifilm FinePix X10: Przyciskowi „Fn” na górnej ścianie aparatu można przypisać dowolną funkcję. (fot. chip.pl)

Duża matryca, doskonałe zdjęcia

Żaden aparat w tej klasie cenowej nie posiada większej matrycy, niż X10. Sensor w formacie 2/3” (typu EXR-CMOS) ma powierzchnię 58 mm2. Dla porównania, w wielu aparatach kompaktowych są stosowane o połowę mniejsze układy w rozmiarze 1/2,3” (powierzchnia 29 mm2). Również bezpośredni konkurenci X10 pod tym względem nie mogą się z nim równać. Co to oznacza dla użytkownika? W połączeniu z jasnym obiektywem (F2-2,8), aparat pozwala na kreatywne wykorzystanie głębi ostrości. Takich możliwości spodziewalibyśmy się raczej po lustrzance. Poza tym, większa matryca to również więcej miejsca na pojedyncze piksele, co w oczywisty sposób przekłada się na wyższą jakość obrazu.

Fujifilm X1. zapewnia pod wieloma względami niezrównaną jakość obrazu. Rozdzielczość sięga maksymalnie 1306 par linii na wysokość obrazu (przy czułości ISO 100) i aż do czułości ISO 1600 pozostaje ponad granicą 1000 par linii. Nieznaczny szum pojawia się przy czułości ISO 400, bardziej wyraźny - od ISO 1600. Do tej czułości X10 doskonale rejestruje tekstury fotografowanych obiektów. również pod względem wierności detali ten model należy do najlepszych w swojej klasie. Wizualna ocena ekspertów potwierdziła wyniki z laboratorium.

288759360732543123
Źródło zdjęć: © Na górnej ściance zainstalowano liczne elementy sterujące. Pierścieniem na obiektywie włączamy aparat i regulujemy ogniskową. (fot. chip.pl)

A jednak nawet X1. nie jest wolny od wad. Co prawda zakres dynamiki jest dobry i obejmuje dziewięć stopni przysłony, to bezpośredni konkurenci, np. Nikon P7100, radzą sobie jeszcze trochę lepiej. Bardziej denerwujący jest jednak fakt, że obiektyw X10 obniża ostrość obrazu przy krawędziach aż o 15 %. Patrząc na całą klasę cyfrowych kompaktów, to jeszcze całkiem niezły wynik, jednak w porównaniu z innymi modelami z górnej półki to dużo. Za to wyniki pomiarów przebarwień, winietowania i dystorsji nie dają podstaw do krytyki. Zdjęcia można zapisywać w formacie JPEG lub RAW.

Niewielkie zalety matrycy EXR

Szczególne właściwości matrycy typu EXR polegają na możliwości łączenia par pikseli. Co prawda wówczas rozdzielczość spada o połowę, ale zwiększa się zakres dynamiki, gdyż sparowane piksele mogą być odczytywane z różną szybkością. Aparat może też odczytywać je równolegle dla zmniejszenia poziomu szumu. Testy laboratoryjne wykazały, że w trybie EXR z priorytetem niskiego szumu wyniki pomiarów VN1 (szumu zauważalnego na zdjęciu oglądanym w pełnej wielkości na monitorze komputera) spadają o około jedną trzecią. Oglądając zdjęcia gołym okiem widać nieco lepszą ostrość detali przy czułości ISO 80. i 1600. Przykłady w pełnej rozdzielczości można znaleźć w galerii. Tryby pracy można przełączać odpowiednim pokrętłem. Możemy też pozostawić wybór najodpowiedniejszego programu godnej zaufania automatyce aparatu.

288759360732739731
Źródło zdjęć: © W wizjerze widoczny jest relatywnie duży obraz, pokrywający ok. 85 % kadru. Inaczej niż w luksusowym modelu X100, nie pojawiają się na nim żadne dodatkowe informacje. (fot. chip.pl)

Udana koncepcja obsługi

Pokrętła na górnej ścianie aparatu służą do kontroli trybu pracy oraz korekty ekspozycji (+/- 2 stopnie przysłony). Przyciski dają bezpośredni dostęp do wyboru pola autofokusa, trybu ekspozycji, balansu bieli i innych ustawień. Ogólnie rzecz biorąc, X1. oferuje różnorodne tryby automatyczne i manualne, a zmiana ustawień jest wygodna. Funkcja automatycznego generowania zdjęć panoramicznych w miarę obracania aparatu jest dostępna, ale efekty zasługują tylko na ocenę dostateczną.

2,8-calowy ekran o wysokiej rozdzielczości (46000. pikseli) wyświetla motyw lub zdjęcie ostro i wyraźnie. Podczas ustawiania położenia aparatu użytkownika wspomaga poziomica, a przy wyborze ustawień – liczne przydatne podpowiedzi. X10 rejestruje zdjęcia seryjne w tempie 3 obrazów na sekundę przez maksymalnie cztery sekundy na raz. Spontaniczne zdjęcia można robić bez obaw, korzystając z pełnego zakresu ogniskowych obiektywu (opóźnienie spustu migawki: 0,33 s). Aparat jest gotowy do fotografowania już w sekundę po włączeniu, co jest efektem zastosowania mechanicznego włącznika na tubusie obiektywu.

288759360732936339
Źródło zdjęć: © Dwa pokrętła służą do wyboru trybu pracy i regulacji korekty ekspozycji. (fot. chip.pl)

Fujifilm X10. jako pierwszy aparat w swojej klasie, umożliwia filmowanie w rozdzielczości Full HD, jednak brakuje ręcznej regulacji ustawień. Radość z wysokiej rozdzielczości psują niechciane dźwięki pojawiające się w tle - mikrofon rejestruje zarówno odgłos pracy automatycznie regulowanej przysłony, jak i mechanicznej regulacji ogniskowej obiektywu. Nie hałasuje za to autofokus działający w trybie ciągłym.

Podsumowanie

Fujifilm modelem X1. z rozmachem debiutuje w klasie kompaktów dla wymagających. Jakość obrazu stoi na bardzo wysokim poziomie, wyprzedzając wyniki konkurentów i stawiając ten model na najwyższym miejscu podium. Nie zabrakło też udanego zestawu funkcji, licznych elementów sterujących i szerokich możliwości konfiguracji. Jakość wykonania jest doskonała. Niczego nie można zarzucić również szybkości reakcji aparatu, która jest częstym problemem innych modeli z tego segmentu rynku. Szukając wszechstronnego kompaktu gwarantującego udane zdjęcia, na pewno nie pożałujemy zakupu modelu Fujifilm X10. Pamiętajmy jednak, że do jego mocnych stron nie zalicza się filmowanie.

Alternatywa

Rozważając zakup X10, zwróćmy uwagę również na konkurencyjny model Nikon Coolpix P7100. Ten aparat jest nieco większy, posiada kilka dodatkowych elementów sterujących i umożliwia bardziej szczegółową konfigurację przez menu. P7100 również robi zdjęcia bardzo dobrej jakości, pozwala na zapis w formacie RAW i szybko ustawia ostrość. Nikon jest też tańszy - można kupić go za ok. 1900 zł (ZOBACZ PORÓWNANIE)
.

Zdjęcia wykonane w trakcie testu znajdziecie tutaj (51,3 MB)

PLUSY:

  • Wysoka jakość obrazu
  • Szybki autofokus
  • Doskonała jakość wykonania
  • Wyraźny wizjer i wyświetlacz

MINUSY:

- Niechciane odgłosy w tle filmów

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: Nvidia (niechcący?) podstawila nogę Asusowi
| Gwarancja [miesiące] | 24 |
| --- | --- |
| Efektywna liczba punktów przetwornika [Mln] | 12.0 |
| Maksymalna rozdzielczość | 4000 x 3000 |
| Zoom optyczny | 4.0 |
| Stabilizacja obrazu | optyczna |
| Czułość ISO min - max | 100 - 3200 |
| Jakość obrazu | 100 |
| Wyposażenie | 92 |
| Szbkość | 91 |
| Przetwornik CCD | |
| Przekątna przetwornika [cale] | 2/3 |
| 16:9 | tak |
| 3:2 | tak |
| Rodzaj matrycy | bd. |
| Obiektyw | |
| Najkrótsza ogniskowa [mm] | 28 |
| Najdłuższa ogniskowa [mm] | 112 |
| Przysłona min.-maks. tryb automatyczny | 2,0 - 9,0 |
| Przysłona min.-maks. tryb manualny | 2,0 - 11,0 |
| Prędkość obiektywu, wide [1/x] | 1:2,0 |
| Prędkość obiektywu, tele [1/x] | 1:2,8 |
| Min distance (macro) [cm] | 1 |
| Wyświetlacz | |
| Przekątna wyświetlacza [cale] | 2.8 |
| Rozdzielczość wyświetlacza [piksele] | 460000 |
| Wizjer | optyczny |
| Wymiary, waga i materiał | |
| szer. x wys. x gł. [mm] | 117 x 70 x 57 |
| waga [g] | 360 |
| Funkcjonalność | |
| Maks. Rozdzielczość nagrywanych filmów | 1920 x 1080 |
| Zoom podczas nagrywania wideo | bd. |
| Obsługiwane karty pamięci | SDXC |
| Wyjście Audio/Video | HDMI (1.080i), AV-Out |
| Korekcja ekspozycji | |
| minimalny czas otwarcia migawki w trybie auto [s] | 1/4000 |
| maksymalny czas otwarcia migawki w trybie auto [s] | 0,25 |
| minimalny czas otwarcia migawki w trybie manualnym | 1/4000 |
| maksymalny czas otwarcia migawki w trybie manualnym | 30 |
| Dołączone oprogramowanie | MYFinePix Studio FinePixViewer |
| Jakość | |
| Colorchecker WB: daylight, [dE] | 8,8 |
| Aberracja chromatyczna (maks.) | 0,23 |
| Winietowanie (szer.) | 0,5 |
| Winietowanie (35 mm) | 0,6 |
| Zniekształcenia obrazu, szer. (maks.) | -0,45 |
| Zniekształcenia obrazu, 35 mm | 0,15 |
| Czas uruchomienia (do pierwszego zdjęcia) [s] | 1 |
| Opóźnienia ujęć (autofokus) [s] | 0,33 |
| Opóźnienie między dwoma ujęciami [s] | 1 |
| Liczba zdjęć w serii | 7 |
| Bateria: min. ilość ujęć | 160 |
| Bateria: maks. ilość ujęć | 480 |
| Rodzaj baterii | NP-50 |
| Liczba baterii | 1 |
| Kontener wideo: AVI | nie |
| :MOV | tak |
| :MPG | nie |
| :MP4 | nie |
| Kodeki wideo | H.264 |
| Maks. nagrywanie wideo [min] | 29 |
| Wbudowany mikrofon | stereo |
| Maks. nagrywanie wideo [min] | |
| Wbudowany mikrofon | |

Polecamy w wydaniu internetowym chip.pl: Nvidia (niechcący?) podstawila nogę Asusowi

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)