Sprzęt lepszy od amerykańskiego? Zdobywa coraz mocniejszą pozycję w Europie
Niespełna dwa miesiące temu pisaliśmy, że Hiszpanie wyciągają wnioski z konfliktu w Ukrainie i potwierdzają konieczność inwestowania w systemy bezzałogowe, a przede wszystkim – w klasyczny element pola walki, czyli artylerię rakietową, w tym dalekiego zasięgu. Od kliku lat Madryt raczej bez pośpiechu starał się pozyskać następców wycofanych jeszcze w 2011 r. wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych (lanzador de cohetes múltiple) systemu Teruel kal. 140 mm. Efekt był mizerny, Hiszpania nadal nie dysponuje uzbrojeniem tej klasy.