Pojedynek czołgów z paru metrów. Stary T‑64BW skasował nowego T‑72B3

Ukraiński T-64BW strzelający do rosyjskiego T-72B3.
Ukraiński T-64BW strzelający do rosyjskiego T-72B3.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | Getty
Przemysław Juraszek

21.09.2023 16:13, aktual.: 22.09.2023 15:06

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wojna w Ukrainie jest pełna zadziwiających zdarzeń, których część została nagrana. Jednym z nich jest pojedynek starego ukraińskiego czołgu T-64BW wspartego dronem z nowym rosyjskim T-72B3. Wyjaśniamy kulisy tego pancernego starcia.

Niestety nagranie pokazuje już fragment z walki, a nie kto i jak podkradł się pod kogo. Widać na nim jak ukraiński T-64BW oddaje strzał do stojącego bokiem za linią drzew rosyjskiego czołgu T-72B3.

Pierwszy strzał wygląda, że nie robi na rosyjskiej maszynie większego wrażenia, ponieważ ta zaczyna się cofać i dopiero drugi strzał ją unieruchamia. To jednak nie koniec, ponieważ ukraiński czołg, zanim odjechał, potraktował rosyjski trzecim pociskiem.

Być może za pierwszym razem Ukrainiec trafił w mocno opancerzoną wieżę lub ostrzelał rosyjski czołg pociskiem odłamkowo-burzącym, bo ten akurat był załadowany i dopiero następne dwa były pociskami przeciwpancernymi.

Warto zaznaczyć, że czołgi są w większości wykorzystywane do wspierania piechoty, niszcząc np. umocnione punkty obrony. Mieliśmy nawet przypadki pancernych szarż na okopy Rosjan.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czołg T-64BW - relikt na wyłączność z czasów ZSRR

Czołg T-64BW to wariant z czasów zimnej wojny będący modernizacją z lat 80. XX wieku oryginalnego rewolucyjnego czołgu T-64, o którym pisał Łukasz Michalik. Była to swego czasu konstrukcja rewolucyjna, ale zbyt skomplikowana do produkcji i obsługi w ZSRR, przez co została po części zastąpiona przez uproszczone czołgi T-72.

Jednakże czołgi T-64 dalej były wykorzystywane w służbie i co ważne nigdy nie trafiły na eksport do czasu upadku ZSRR. Z kolei po upadku Związku Radzieckiego Rosjanie oparli swoje siły pancerne na czołgach z rodziny T-72, a Ukraina na T-64, ponieważ na ich terenie znajdowały się też zakłady im. Małyszewa odpowiedzialne za rodzinę tych czołgów.

Większość posiadanych przez Ukrainę czołgów nie była wyposażona w nowoczesne celowniki termowizyjne, które pojawiły się modernizowanych egzemplarzach czołgów T-64BW od 2017 r bądź w T-64BM2 Bułat.

Jednakże od paru miesięcy w Polsce czy Czechach trwają naprawy i modernizacja czołgów do standardu oznaczonego jako T-64BW 2022, gdzie ten mankament został wyeliminowany przy wprowadzeniu paru innych poprawek w postaci lepszej komunikacji czy udogodnień dla kierowcy. Tak zmodernizowany czołg ma skokowo większe możliwości walki.

T-72B3 - ekonomiczna rosyjska modernizacja czołgów T-72B

Rosjanie poszli w podobnym kierunku w swojej modernizacji prowadzonej od 2011 r., w ramach której czołgi T-72B otrzymały głównie poprawioną optoelektronikę, ponieważ pancerz pozostał bez większych zmian. Największą zmianą jest system kierowania ogniem Sosna-U z francuską kamerę termowizyjną III generacji Catherine-FC od Thalesa zastępowaną od 2022 r. starszymi rozwiązaniami.

Ponadto automat ładowania przystosowano do zastosowania nowszych dłuższych penetratorów APFSDS-(T) z rodziny Świeniec i zastosowano celniejszą armatę 2A45M-5. Jak widać poprawiona optoelektronika, w tym konkretnym pojedynku rosyjskiej załodze nie pomogła.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie