Czas rosyjskich czołgów policzony. Ukraińcy dostaną słynne "srebrne pociski"

Czas rosyjskich czołgów policzony. Ukraińcy dostaną słynne "srebrne pociski"

Rosyjski czołg T-80BWM
Rosyjski czołg T-80BWM
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Przemysław Juraszek
04.09.2023 14:58, aktualizacja: 04.09.2023 20:35

Jak podaje Reuters, już w przyszłym tygodniu Amerykanie mają ogłosić nowy pakiet pomocy obejmujący m.in. słynne "srebrne pociski" do czołgów M1A1 Abrams. Wyjaśniamy, czym one są.

Do Ukrainy mają trafić wykonane ze zubożonego uranu pociski przeciwpancerne z rodziny M829. Stanowią one główne narzędzie czołgów M1A1 Abrams w starciu z pancernymi siłami przeciwnika i nazywane są przez załogi "srebrnymi pociskami".

Jest to bardzo ważna kwestia, ponieważ dotychczas ta amunicja była zarezerwowana wyłącznie dla USA i na razie jedynym zagranicznym użytkownikiem miała zostać Polska, o czym pisał Łukasz Michalik. Reszta dotychczasowych użytkowników amerykańskich czołgów musiała wybrać pociski z rodziny KEW (Kinetic Energy Warheads) wykonane ze stopów wolframu lub coś innego jak np. niemieckie DM53A1.

Warto jednak zaznaczyć, że Amerykanie nie będą pierwszym państwem, które dostarczyło Ukrainie amunicję ze zubożonego uranu, ponieważ dostarczyli już taką Brytyjczycy wraz z czołgami Challenger 2.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pociski M829 - pogromca radzieckiego pancerza

Rozwój pocisków M829 rozpoczął się w latach 80. XX wieku, a pierwsze wersje oznaczone jako M829A1, były bardzo skuteczne w niszczeniu irackich czołgów T-72 podczas operacji Pustynna Burza.

W kolejnych latach pociski M829 przeszły szereg modyfikacji i ulepszeń, co doprowadziło do powstania najnowszej wersji - M829A4. Ten wariant pocisku jest w użyciu od 2016 roku.

Niestety nie wiadomo, jaką wersję otrzyma Ukraina, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe dostawy sprzętu wojskowego dla Ukrainy obejmujące m.in. przeciwpancerne pociski kierowane (ppk) FGM-148 Javelin głównie w wersjach Block 0, rzadziej w serii Block 1, bojowe wozy piechoty M2A2 Bradley ODS czy ppk TOW-2, można zakładać, że pociski M829 będą pochodzić z lat 90. XX wieku lub wczesnych lat 2000.

Pociski M829 charakteryzują się penetratorem wykonanym ze zubożonego uranu umieszczonym początkowo w aluminiowym, a później kompozytowym sabocie. Dokładne dane na temat pocisków M829 nie są znane, ale szacuje się, że rdzeń pocisku M829A2 ma długość nieco poniżej 700 mm i waży 4,7 kg, a jego prędkość wylotowa wynosi 1555 m/s dla czołgów z działem o długości 44 kalibrów.

Prędkość, duża masa oraz efekt samoostrzenia się rdzenia ze zubożonego uranu podczas przebijania celów oraz powstawania pyłu o właściwościach piroforycznych zapewniają bardzo dobre możliwości penetracji celów. Dodatkowym atutem jest fakt, że zubożony uran jest tańszy niż wolfram, co wynika z traktowania go jako odpadu.

Szacuje się, że penetrator ma zdolność przebicia nawet do 800 mm stali pancernej. Oznacza to, że może on zniszczyć każdy rosyjski czołg, nawet modele T-90MT-80BWM. Warto też dodać, że pociski M829A3 mają zmodyfikowany penetrator, który jest przeznaczony do przebijania nawet podwójnych pancerzy reaktywnych.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie