Wreszcie puścili parę z ust. Amerykanie o F-35 nad Iranem
Amerykańskie siły powietrzne po raz pierwszy opisały zadania F-35A podczas czerwcowej operacji "Midnight Hammer" przeciw irańskim celom nuklearnym.
W czerwcu, w ramach operacji "Midnight Hammer", amerykańskie siły powietrzne zaatakowały irańskie obiekty nuklearne. Jak ujawniono, w misji brało udział 125 statków powietrznych, w tym siedem bombowców B-2. Zrzuciły one 14 bomb penetrujących GBU-57. Pomimo oficjalnych zapewnień o wysokim sukcesie misji, niezależne oceny wskazały mniejszy wpływ na program nuklearny Iranu, niż początkowo oczekiwano.
F-35: ochrona i osłona
Ujawniono, że amerykańskie myśliwce F-35A wykonywały typowe zadania. Myśliwce tłumiły irańską obronę powietrzną oraz osłaniały grupę uderzeniową podczas opuszczania miejsca zdarzenia.
Amerykanie jednak są dość zadowoleni z tego, jak F-35A się się sprawowały. Dowódca 388. Dywizjonu Myśliwskiego Charles Fallon przyznał, że podczas wykonywania zadań potwierdzono "wszystkie możliwości F-35, o których mówimy od lat". Fallon podkreślił, że myśliwiec ten pozostaje istotny "zarówno w dzisiejszych, jak i przyszłych walkach, gdziekolwiek będą się one odbywać".
Irańska OPL bez trafienia F-35
Dowódca 34. Ekspedycyjnej Eskadry Myśliwskiej Aaron Osborne z kolei zauważył, że F-35A pozwoliły na skuteczne tłumienie pozycji systemów rakiet przeciwlotniczych wojsk irańskich. Ponadto, jego zdaniem Irańczycy nie zdołali trafić myśliwców dzięki ich obniżonej wykrywalności.
Osborne zwrócił jednak uwagę, że Iran próbował bezskutecznie użyć "jakichś bardzo nowoczesnych systemów". Nie ujawniono jednak, czym są te "nowoczesne systemy". Analitycy jednak zwracają uwagę na możliwy rozwój irańskich sił powietrznych oraz rozwiązań technologicznych.
Co ma Iran? Bavar-373 w tle
Analitycy Defense Express zwracają uwagę na to, że Irańczycy w 2019 r. zaprezentowali tajemniczy system rakiet przeciwlotniczych Bavar-373. Teheran przypisuje mu zasięg ok. 200-300 km i "lepsze parametry" niż w przypadku S-400. Analitycy jednak powątpiewają w deklaracje Irańczyków i sugerują, że może to być również element propagandy.