Chcieli wystraszyć Zachód. Rosyjska rakieta spadła na ziemię
Rosjanie w pobliżu miejscowości Jasny w obwodzie orenburskim przeprowadzili odpalenie pocisku balistycznego, który rozbił się krótko po starcie. Przedstawiamy kulisy wydarzenia oraz co mogło ulec uszkodzeniu.
Według agencji Astra nad miastem Jasny w obwodzie orenburskim doszło do nieudanego startu pocisku balistycznego, co zakończyło się katastrofą i powstaniem chmury fioletowego dymu.
Warto zaznaczyć, że niedaleko miejscowości znajduje się baza startowa o tej samej nazwie będąca domem dla 13. Dywizji Rakietowej Rosyjskich Strategicznych Wojsk Rakietowych (RVSN). Jest to jeden z 11 punktów na terytorium Federacji Rosyjskiej, z których można wystrzeliwać międzykontynentalne pociski balistyczne wyposażone w głowice jądrowe.
Jak podaje portal Militarnyj w oparciu o analizę nagrania i własne źródła jednostka ta za czasów ZSRR była wyposażona w międzykontynentalne pociski balistyczne R-36M2 Wojewoda (SS-18 Satan), ale od 2019 roku miała być przezbrajana w pociski z hipersonicznymi głowicami szybującymi Avangard. Najpewniej były to pociski UR-100NUTTH (SS-19 Stiletto), ponieważ pociski RS-28 Sarmat (Satan-2) są dalej w trakcie rozwoju ze względu na liczne problemy.
Bardzo możliwe, że test miał zwiększyć pozycję Rosji w toczących się rozmowach w sprawie Ukrainy, ale coś poszło nie tak i pocisk tuż po starcie runął na ziemię. Zamiast gestu siły mamy przykład pokazujący prawdopodobny stan części jeśli nie większości rosyjskiego arsenału międzykontynentalnych pocisków balistycznych.
UR-100NUTTH (SS-19 Stiletto) - główny nosiciel rosyjskiej broni hipersonicznej
Pociski UR-100NUTTH (SS-19 Stiletto) to konstrukcja jeszcze z czasów ZSRR z przełomu lat 70. i 80. XX wieku na paliwo ciekłe przeznaczona do odpalania z silosów. Zastosowanie paliwa ciekłego ma swoje plusy, ponieważ jest bardziej energetyczne oraz umożliwia kontrolę reakcji spalania.
Pozwala to opracować pocisk o większym zasięgu i mniejszych wymiarach niż w przypadku konstrukcji na paliwo stałe. Z drugiej strony problemem jest jednak toksyczność i korozyjność paliwa, przez co obsługa takich rakiet jest problematyczna i wymaga tankowania przed startem.
Pociski UR-100NUTTH (SS-19 Stiletto) były pierwszymi w ZSRR z indywidualnie naprowadzającymi się na cel głowicami typu Multiple Independent Reentry Vehicle (MIRV) i przez dekady były modernizowane. Najnowsza odmiana oznaczana przez Amerykanów jako SS-19 Mod 4 ma przenosić hipersoniczne głowice szybujące Avangard zdolne do rażenia celów na dystansie ponad 6 tys. km przy pomocy głowicy konwencjonalnej bądź termojądrowej.
Te są obiektem szybującym, który oddziela się od przenoszonej go rakiety na pułapie około 100 km, po czym nijako ślizga się podczas wchodzenia do ziemskiej atmosfery, będąc przy tym zdolnym do lotu z prędkością nawet Mach 27 (9261 m/s) i wykonywania gwałtownych manewrów jeśli wierzyć rosyjskim deklaracjom możliwości systemu Avangard.
Dzięki możliwości gwałtownego manewrowania przy ogromnej prędkości czego nie potrafią klasyczne pociski balistyczne, taka głowica szybująca ma być niezwykle trudna do zestrzelenia przez obecne systemy antyrakietowe wymagające obliczenia precyzyjnego punktu trafienia. Na ile rosyjskie deklaracje dotyczące osiągów Avangarda są prawdą nie wiadomo, ale wszystkie państwa świata z mocarstwową ambicją intensywnie pracują nad bronią hipersoniczną, począwszy od USA, Rosji czy Chin, a skończywszy na Francji.