Zamieszanie z samolotami FA‑50. Minister wyjaśnia

Polskie FA-50 na defiladzie lotniczej z okazji Święta Wojska Polskiego
Polskie FA-50 na defiladzie lotniczej z okazji Święta Wojska Polskiego
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Przemysław Juraszek

05.07.2024 11:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Podczas wywiadu z Wirtualna Polską minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, dlaczego zakupione przez Polskę maszyny z Korei Południowej były uziemione przez ponad trzy miesiące. Przedstawiamy kulisy tamtego zdarzenia oraz przypominamy możliwości zamówionych samolotów.

Podczas rozmowy z Wirtualną Polską minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do kwestii uziemienia samolotów FA-50 przez ponad trzy miesiące.

Samoloty były uziemione, bo nie miały wszystkich niezbędnych certyfikacji. Nikt by się nie odważył dopuszczać ich do lotu, bo gdyby coś się wydarzyło, ktoś musiałby ponieść odpowiedzialność. My dochowaliśmy wszelkiej staranności, nie było to odpowiednio przygotowane przez naszych poprzedników. Naprawiliśmy ten błąd.


Teraz trzeba rozmawiać o serwisowaniu i tego dotyczyła zawarta pod koniec czerwca umowa. Centra serwisowe muszą powstać w Polsce. Teraz rozmawiamy o szkoleniu na FA-50, a także o uzbrojeniu tych samolotów i włączeniu ich w strukturę patrolową naszego kraju.

Władysław Kosiniak-KamyszMinister obrony narodowej

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kosiniak-Kamysz stwierdził także, że poprzednicy "nie zabezpieczyli środków na infrastrukturę związaną z przyjmowaniem nowego sprzętu". - Chodzi m.in. o hangary czy drogi. Nie zapewnili też finansowania szkolenia wystarczającej liczby osób. Na samą infrastrukturę w ciągu najbliższych lat brakuje 46 mld złotych - powiedział rozmówca Wirtualnej Polski.

FA-50 dla Polski

Z końcem 2022 r. Polska zamówiła 48 samolotów szkolno-bojowych FA-50, z czego pierwszych 12 egzemplarzy powstało w konfiguracji południowokoreańskiej, aby zapewnić możliwość jak najszybszej dostawy do końca 2023 r. Reszta maszyn ma powstać już wedle polskich wytycznych, a ich dostawy będą realizowane w latach 2025-2028.

Wspomniane uziemienie dotyczyło partii maszyn powstałych w wersji południowokoreańskiej, która wymaga także integracji z większością uzbrojenia wykorzystywanego na polskich F-16. Mowa tutaj np. o braku możliwości wykorzystania pocisków AIM-120 AMRAAM bądź AIM-9X Sidewinder (obecnie FA-50 może wystrzeliwać tylko starsze wersje pocisków AIM-9), a jego udźwig to 4,5 tony.

Możliwości FA-50

Warto zaznaczyć, że tę kwestię można naprawić, ale zajmie to czas oraz będzie wymagać dodatkowych środków finansowych. Obecnie FA-50 Fighting Eagle jest zdolny zrzucać lekkie bomby oraz korzystać z pocisków przeciwpancernych AGM-65 Maverick.

Konstrukcyjnie FA-50 Fighting Eagle to wersja rozwojowa maszyny szkolnej T-50 Golden Eagle. Jest to dość niewielki jednosilnikowy samolot o 13,14 m długości, 9,45 m szerokości i 4,82 m wysokości. Maszyna waży 6,5 tony. Silnik samolotu dysponuje ciągiem 79 kN, dzięki czemu DA-50 może rozwinąć prędkość do Mach 1,5 (ponad 1800 km/h).

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (49)