"Nowy" czołg Rosjan. Wygląda jak pancerny żółw

Rosyjski "żółw pancerny".
Rosyjski "żółw pancerny".
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | (((Tendar)))
Przemysław Juraszek

09.04.2024 10:17, aktual.: 09.04.2024 11:05

W regionie Krasnohoriwki podczas ostatniego szturmu Rosjanie wykorzystali bardzo dziwne pojazdy przypominające maszyny znane z uniwersum Mad Max czy frakcji GLA z Command & Conquer: Generals. Okazuje się, że te takie pancerne przeróbki pełnią dla Rosjan ważną rolę.

Rosyjski atak na Krasnohoriwkę został odparty, ale największe zdziwienie wywołuje obudowy złomem czołg. Taka obudowa jest w stanie zapewnić ochronę np. przed dronami typu FPV z najprostszymi jednogłowicowymi granatami PG-7VL zdolnymi przepalić 500 mm stali pancernej, ponieważ ich detonacja nastąpi kilkadziesiąt centymetrów od pancerza zasadniczego czołgu.

Nowy pancerny frankenstein Rosjan

Ta specyficzna rosyjska modyfikacja czołgów przypomina koncepcyjnie działa pancerne typu Sturmgeschütz, których zadaniem podczas II wojny światowej było wspieranie atakującej piechoty.

W przypadku wspomnianego pojazdu nie tylko wspiera on piechotę, ale także ją przewozi, więc jest to hybryda czołgu i transportera opancerzonego. Miejsce dla grupy szturmowej znajduje się z tyłu za wieżą na pokrywie silnika, a nadbudówka ze złomu pancernego zapewnia prowizoryczną ochronę przewożonych żołnierzy przed odłamkami artyleryjskimi.

Rosyjski "żółw pancerny" ma najpewniej dostarczyć w dany region desant oraz wspierać go strzelając na wprost, ponieważ ze względu na dodatkowy pancerz ruch wieży na boki jest niemożliwy. Normalnie zadania tego typu wykonują czołgi współpracujące z bojowymi wozami piechoty (bwp).

W Ukrainie są liczne nagrania m.in. załóg M2A2 Bradley ODS wspierających ogniem swój desant podczas szturmów czy wypady czołgów T-72 wspartych piechotą i koordynowanych z dronów. Jednakże takie zastosowanie wymaga dobrego wyszkolenia i zgrania żołnierzy, co w przypadku Rosjan bywa trudne ze względu na ponoszone straty.

Ponadto Rosjanie mają mieć problemy z produkcją lub raczej przywracaniem do używalności starych bwp z poradzieckich składów i w efekcie niektóre jednostki tworzą tego typu wozy bazując na tym co po prostu jest dostępne.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie