Czołgi Stridsvagn 122 dla Ukrainy. Szwecja podaruje 10 sztuk

Czołg Stridsvagn 122 i jego załoga na ćwiczeniach poligonowych.
Czołg Stridsvagn 122 i jego załoga na ćwiczeniach poligonowych.
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Przemysław Juraszek

24.02.2023 18:14, aktual.: 24.02.2023 18:43

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do Ukrainy trafi 10 egzemplarzy szwedzkich czołgów Stridsvagn 122, które są znacznie ulepszoną wersją Leopardów 2A5 pozyskaną na mocy postępowania z lat 90. XX wieku. Przedstawiamy osiągi czołgu Stridsvagn 122.

Pierwsze zapowiedzi mówiące o tym, że Szwedzi rozważają podarowanie czołgów Ukrainie, pojawiły się w styczniu. Tym razem mamy już informacje wskazujące plany podarowania Ukrainie dziesięciu czołgów Stridsvagn 122. Byłby to drugie najlepsze wersje Leopardów 2 zaraz po A6, na które może liczyć Ukraina.

Co ciekawe szwedzkie wersje czołgów są lepiej chronione nie tylko od wersji A4, ale nawet od wersji A5, ponieważ bazują na jego ulepszonym wariancie niegdyś znanym jako A5I od improved.

Stridsvagn 122 - Leopard 2A5 na sterydach

Szwecja pozyskała 120 czołgów Stridsvagn 122 w latach 1994-2001 i co ciekawe nie są to przebudowane do tego standardu wozy w wersji A4, tylko były zbudowane od zera. Część czołgów postała w zakładach Krauss-Maffei Wegmann, ale większość została zbudowana w Szwecji na licencji przez Åkers Krutbruk Protection AB.

Szwedzkie czołgi mają w porównaniu do innych wariantów Leoparda 2A5 wzmocniony strop oraz burty kadłuba, co zwiększa ochronę przed przeciwpancernymi bombletami amunicji kasetowej oraz przez ręczną bronią pokroju granatników przeciwpancernych RPG-7.

Szwedzki czołg Stridsvagn 122

Ponadto szwedzkie czołgi mają też dysponować unowocześnionym systemem kierowania ognia, któremu bliżej do tego z Leopardów A6 niż A5 oraz mają automatyczną wyrzutnię granatów dymnych Galix i poprawiony system gaśniczy. Poza tymi zmianami to jest to Leopard 2A5 z charakterystycznymi klinami na wieży i standardową armatą Rheinmetall Rh-120 o długości 44 kalibrów, stosowaną też w czołgach M1A2 Abrams jako M256.

Będzie to najcięższy jak dotąd pakiet pomocy dla Ukrainy, który dołączy do już zapowiedzianych bojowych wozów piechoty CV90 i armatohaubic H77BW Archer, o których pisał Łukasz Michalik czy dostarczonych wcześniej w znacznej liczbie granatników AT4 i wyrzutni NLAW.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także