Bomby szybujące JDAM-ER dla Ukrainy. Będą zrzucane z rosyjskich samolotów

Hangar lotniskowca USS Abraham Lincoln z licznymi bombami JDAM i nie tylko.
Hangar lotniskowca USS Abraham Lincoln z licznymi bombami JDAM i nie tylko.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | PHAN Jason L. Frost
Przemysław Juraszek

22.02.2023 15:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Amerykanie zdecydowali o dostarczeniu Ukrainie Bomby szybujące JDAM-ER, które co ciekawe będą wystrzeliwane z odpowiednio zmodyfikowanych samolotów rosyjskiej produkcji. Wyjaśniamy osiągi tych bomb.

Jak podaje Bloomberg Pentagon zdecydował się dostarczyć Ukrainie precyzyjne bomby szybujące JDAM-ER umożliwiające zwalczanie celów na dystansie nawet 70 km co sprawia, że np. MiG-29 lub Su-27 w nie wyposażony będzie zdolny wyeliminować np. Pancyra-S1, zanim ten będzie stanowił zagrożenie.

Będzie to kolejny przypadek dostosowania wschodnich konstrukcji do przenoszenia zachodniego uzbrojenia. Bloomberg wspomina o współpracy Ukraińców z USA, ale całkiem możliwe, że sporą cegiełkę dołożyli tutaj Polacy, ponieważ zakłady WZL-2 przeprowadzały modernizację polskich myśliwców MiG-29 do systemów stosowanych w NATO i także mogły tutaj służyć pomocą.

Już teraz wiadomo, że Ukraińskie samoloty MiG-29Su-27 zostały z sukcesem przystosowane do wykorzystania co prawda w trochę pokrętny sposób przeciwradiolokacyjnych pocisków AGM-88 HARM będących koszmarem operatorów rosyjskich systemów przeciwlotniczych.

Norweskie ćwiczenia z wykorzystaniem bomb JDAM

Precyzyjne bomby szybujące JDAM-ER - zestaw konwertujący przerabiający stare bomby w broń precyzyjną

Zestawy JDAM (Joint Direct Attack Munition) wprowadzone do służby pod koniec lat 90. XX wieku były pakietem obejmującym moduł naprowadzania wykorzystujący kombinację nawigacji GPS i INS oraz sekcję ogonową z powierzchniami sterowymi. Ten zestaw jest następnie montowany do bardzo licznych niekierowanych bomb Mk 82/83/84 o masie kolejno 225, 450 i 900 kg z czasów zimnej wojny. W ten sposób stare bomby są tanim kosztem (24 tys. dolarów) przerabiane na amunicję precyzyjną z kołowym błędem trafienia poniżej 10 m o zasięgu do około 24 km.

System ten zainspirował podobne zestawy w postaci m.in. brytyjskich Paveway IV, czy francuskich AASM. Z czasem jednak amerykanie zaczęli myśleć nad wersją o wydłużonym zasięgu i tak powstały JDAM-ER o zasięgu do około 70 km wprowadzone do służby od 2015 roku. Zasięg został zwiększony poprzez dodanie do zestawu konwersyjnego rozkładanych skrzydeł. Ten wariant jest obecnie wykorzystywany przez 26 państw świata.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie