Leopard 2A6 w Ukrainie z "bliznami wojennymi". Oto czym zostały zadane

Leopard 2A6 trafiony w bok wieży przez granat/pocisk kumulacyjny.
Leopard 2A6 trafiony w bok wieży przez granat/pocisk kumulacyjny.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | Ukrainian Front
Przemysław Juraszek

14.01.2024 12:37, aktual.: 14.01.2024 13:06

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Leopard 2A6 to najnowsze europejskie czołgi w Ukrainie, które przewyższają wszystko, co mogą wystawić Rosjanie. Z tego względu są dla nich priorytetowym celem i wykorzystują przeciw nim wszystko, co mają. Wyjaśniamy, czym został zaatakowany ten egzemplarz.

W sieci pojawiło się zdjęcie trafionego przez Rosjan Leoparda 2A6. Ten egzemplarz został trafiony, patrząc od przodu w lewy bok wieży jakimś pociskiem z głowicą kumulacyjną. Widać małą dziurę oraz resztki roztopionej miedzi z wkładki kumulacyjnej.

Sprawcą był najprawdopodobniej przeciwpancerny pocisk kierowany (ppk) bądź komercyjny dron "kamikadze" z przyczepionym granatem PG-7VL od granatnika RPG-7. Może to nawet jeden z egzemplarzy Leoparda 2A6, których trafienia zostały jakiś czas temu uchwycone na nagraniach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tutaj pancerz najprawdopodobniej wytrzymał, a nawet jeśli nie to strumień kumulacyjny powoduje po przepaleniu znacznie mniej uszkodzeń od penetratora kinetycznego. Te po przebiciu pancerza wpadają do wewnątrz jako swoista chmura odłamków tnąca wszystko wewnątrz, towarzysząc drastycznej różnicy ciśnienia.

W przypadku Leopardów 2 załoga nie siedzi na w praktyce odsłoniętym magazynie amunicji, więc ryzyko widowiskowej eksplozji z urwaniem wieży z radzieckich konstrukcji zostało wyeliminowane. W takim przypadku strumień kumulacyjny może stopić elementy wnętrza lub zabić załoganta na swojej drodze, ale sam czołg dość często nadaje się do remontu i przywrócenia do walki.

Leopard 2A6 - pancerna szpica w Ukrainie

Leopardy 2A6 produkowane na początku nowego tysiąclecia, zostały stworzone jako ostateczna odpowiedź na najnowsze rosyjskie czołgi z rodziny T-90 będących głęboką modernizacją czołgów T-72B.

Leopardy 2A6 poza wzmocnionym pancerzem otrzymały też dłuższą armatę Rheinmetall Rh-120 L/55 będącą w stanie rozpędzić penetratory APFSDS-T do wyższej prędkości, co z kolei zapewnia lepszą celność i przebijalność pancerza.

Ponadto ten wariant jako pierwszy otrzymał możliwość działania załogi w trybie hunter-killer. W tym trybie dowódca, korzystając z własnego termowizyjnego celownika panoramicznego wyszukuje cele i naprowadza na nie armatę. Następnie działonowy dokonuje niezbędnych poprawek i oddaje strzał. Takie działanie załogi znacznie przyspiesza eliminację wykrytych celów w porównaniu do tradycyjnej metody, gdzie to działonowy dokonuje wszystkiego na podstawie danych od dowódcy.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie