Izrael wygrał kiedyś w 6 dni. Dziś rywal ma dużo lepszą technologię

Izraelski czołg na Wzgórzach Golan
Izraelski czołg na Wzgórzach Golan
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. WK

12.11.2023 13:09, aktual.: 17.01.2024 14:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Izrael w 1967 r. pokonał Egipt w ciągu zaledwie sześciu dni, wykorzystując do tego trzy dywizje. Obecnie nie jest w stanie osiągnąć podobnego sukcesu w Gazie, mimo że dysponuje podobnymi siłami. Eksperci, na których powołuje się amerykański dziennik "Washington Post", wskazują, że jednym z powodów takiej sytuacji jest gęsta zabudowa terenu, a także broń przeciwpancerna, którą posiada Hamas. Rozwój technologii wojskowej jest dziś widocznie zauważalny u przeciwnika Izraela.

W czerwcu 1967 r., podczas tzw. wojny sześciodniowej, Izrael zaatakował Egipt, Jordanię i Syrię. W ciągu zaledwie sześciu dni izraelskie wojska zdobyły Synaj, Zachodni Brzeg Jordanu wraz ze Wschodnią Jerozolimą oraz Wzgórza Golan. Obecnie sytuacja wygląda jednak inaczej. Jak ocenił Jehoszua Kaliski z Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym w Tel Awiwie, mamy do czynienia z bardzo trudną wojną, a Hamas jest dobrze przygotowany.

Hamas jest dobrze przygotowany

Rok 2023. 31 października rakieta przeciwpancerna wystrzelona przez palestyńskich bojowników uderzyła w transporter opancerzony, zabijając co najmniej dziewięciu izraelskich żołnierzy. Washington Post zauważa, że kiedyś izraelskie siły zmagające się z powstaniami palestyńskimi musiały stawić czoła kamieniom i koktajlom Mołotowa, teraz natomiast mają do czynienia z rakietami naprowadzanymi laserowo i amunicją przeciwpancerną.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bojownicy Hamasu dysponują między innymi karabinami wyborowymi PSL z Rumunii, karabinami FN FAL, uniwersalnymi karabinami maszynowymi PKM oraz karabinkami AK/AKM. Do tego dochodzą granatniki RPG-7 (zdolne do przepalania pancerzu o grubości 600 mm) oraz miny przeciwpancerne YM-2 (z 6 kg materiału wybuchowego). To przeciwpancerne uzbrojenie pochodzi z Iranu – podobnie jak pociski kierowane (ppk) RAAD-T o zasięgu ok. 3 km. Te ostatnie stanowią rozwinięcie koncepcji poradzieckiego systemu 9M14 Malutka i wykorzystują półautomatyczny system naprowadzania wzdłuż linii celowania.

Hamas wykorzystuje również komercyjne drony do zadań rozpoznawczych oraz do bombardowania celów. Są też drony kamikadze: Shehab oraz Al-Zouari – oba cechują się prostą konstrukcją, ale stanowią bardzo poważne zagrożenie, szczególnie że do ich zestrzelenia potrzeba drogich systemów przeciwlotniczych. Równocześnie Hamas dysponuje systemem obrotny powietrznej Mutabar-1, na który składają się: obrotowe wyrzutnie i pociski z zapalnikiem. Z kolei do transportu wykorzystywane są uzbrojone pick-upy, najczęściej marki Toyota.

To ilość robi różnicę

Michael Milsztein, analityk z Centrum Mosze Dajana na Uniwersytecie w Tel Awiwie, zauważa, że w samej broni nie ma właściwie nic nowego ani zaskakującego. Głównym zaskoczeniem jest jej ilość. W ciągu ostatniej dekady do Strefy Gazy przemycono wiele broni, wyprodukowanej przez Iran, a nawet Koreę Północną. Transport odbywał się za pomocą tuneli, przejść lądowych i morza. Proste granatniki Al-Jasin były też montowane w podziemnych fabrykach w Gazie.

Washington Post ocenia, że mimo to wciąż mamy do czynienia z wojną asymetryczną. Izrael dysponuje jedną z najlepiej uzbrojonych i najbardziej zaawansowanych technologicznie armii na świecie. Dzisiejsze brygady Hamasu mogą mieć specjalistyczną broń, ale są znacząco słabsze. Ramię propagandowe Hamasu opublikowało dotąd nagrania około 20 ataków na izraelskie czołgi i pojazdy opancerzone. Chociaż filmy pokazują eksplozje, nie jest jasne, czy pojazdy w ogóle zostały uszkodzone.

Izrael opracował system obrony pojazdów Trophy, który wykorzystuje radar do śledzenia nadlatującej amunicji, a następnie przechwytywania jej własnymi pociskami obronnymi. System ten jednak nie działa właściwie przy pociskach wystrzelonych z bliskiej odległości. Rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu, Abu Obeida, oświadczył, że pociski jego organizacji uszkodziły 160 izraelskich pojazdów, jednak eksperci nie są w stanie zweryfikować tych twierdzeń.

Strefa Gazy to trudny teren

Izraelskie wojsko walczy obecnie w gęsto zabudowanym mieście Gaza, na obszarach, które poprzecinane są licznymi tunelami podziemnymi. Jak przekonuje internetowy magazyn Army Recognition, tunele te stanowią poważne wyzwanie dla konwencjonalnych operacji wojskowych, ponieważ przekreślają wiele przewag technologicznych współczesnych armii. Do walki z nimi potrzeba specjalistycznego sprzętu i taktyki.

W analizie opublikowanej przez Army Recognition czytamy również, że gęsty i zawiły teren miejski Strefy Gazy poważnie ogranicza manewrowość żołnierzy i pojazdów opancerzonych. Krajobraz miejski jest znany też z zakłócania sygnałów radiowych, co może prowadzić do załamania koordynacji i kontroli.

Abu Obeida oznajmił, że "syjonistyczny wróg dysponuje jedną z najsilniejszych armii na świecie, którą z łatwością pokonałby jakikolwiek kraj w regionie, a jednak męczy się na palestyńskiej ziemi, pomimo naszego słabego wyposażenia".

Według ministerstwa zdrowia w Strefie Gazy w izraelskich bombardowaniach i atakach naziemnych zginęło ponad 11 tys. osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Izraelska armia podała, że od początku inwazji lądowej w Gazie zginęło 41 żołnierzy. W ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. zginęło około 1200 Izraelczyków, w tym 318 żołnierzy.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także