Putin mocno zachwalał swoje nowe czołgi. Ukraińcy pokazali, ile są warte

Władimir Putin we wnętrzu czołgu podczas wizyty jednym z rosyjskich zakładów zbrojeniowych.
Władimir Putin we wnętrzu czołgu podczas wizyty jednym z rosyjskich zakładów zbrojeniowych.
Źródło zdjęć: © AP Photo, RIA Novosti | Alexei Druzhinin
Mateusz Tomczak

16.08.2023 13:17, aktual.: 16.08.2023 19:53

Ukraińcom udało się rozbić duży oddział Rosjan i zniszczyć aż trzy czołgi T-90M Proryw. To jednostki, które długo były nazywane "dumą Putina" i miały odegrać istotną rolę podczas toczącego się konfliktu. W realnych starciach na froncie okazują się jednak stosunkowo łatwym celem.

Do wyjątkowo nieudanej z punktu widzenia Rosjan operacji doszło 13 sierpnia w okolicach Bachmutu. Agresorzy próbowali przełamać linię obrony sił zbrojnych Ukrainy. Skończyło się to dla nich bardzo dużymi stratami. W jednym ataku Ukraińcy wyeliminowali aż pięć wrogich jednostek.

Trafili dwa pojazdy opancerzone oraz trzy czołgi T-90M Proryw. Materiał wideo oraz zdjęcia prezentujące wraki rosyjskich wozów zostały opublikowane w mediach społecznościowych. Portal Defense Express sugeruje, że historia może mieć dalszy ciąg, ponieważ Rosjanie mogą próbować ewakuować te jednostki, które ich zdaniem nadają się do remontu.

T-90M Proryw niszczony na froncie

Rosjanie wykorzystują w Ukrainie wiele sprzętu, który pochodzi jeszcze z czasów ZSRR. T-90M Proryw jest dla odmiany jednym z najnowocześniejszych czołgów, jakie wysłali na front. To maszyna, którą wielokrotnie zachwalał sam Władimir Putin (swojego czasu osobiście oglądał jeden z prototypów).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na przestrzeni ostatnich miesięcy pojawiło się kilka nagrań potwierdzających eliminowanie T-90M Proryw przez Ukraińców. Pierwszy raz stracili jednak aż trzy sztuki podczas jednej operacji Ukraińców.

W warunkach polowych T-90M Proryw okazuje się czołgiem o niskiej wytrzymałości. Można go zniszczyć jednym strzałem, a sami Ukraińcy po oględzinach przejętych egzemplarzy stwierdzili, że to jest "porażką zamiast przełomu". Zaakcentowali, że jest produkowany z wadami konstrukcyjnymi, które dotyczą np. nieprawidłowych spawów na wieży czołgu.

Pomimo swoich niedoskonałości T-90M Proryw stanowi większe zagrożenie niż starsze poradzieckie czołgi. Posiada system kierowania ogniem Kalina i armatę gładkolufową kal. 125 mm, a także karabiny maszynowe - kal. 7,62 mm i przeciwlotniczy kal. 12,7 mm. Pancerz został tu wzmocniony kostkami reaktywnymi Relikt.

T-90M Proryw będzie dalej produkowany. Niewykluczone, że w większych ilościach niż dotychczas. Władimir Putin zaapelował ostatnio o zwiększenie produkcji najnowszych rodzajów broni, w tym dronów Lancet i czołgów T-90M Proryw.

Mateusz Tomczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie