Pierwsze takie nagranie rosyjskiego Su‑30SM2. Przenosi potężną broń

Rosyjski Su-30SM2 z pociskami powietrze-powietrze R-37M.
Rosyjski Su-30SM2 z pociskami powietrze-powietrze R-37M.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | 𝔗𝔥𝔢 𝔇𝔢𝔞𝔡 𝔇𝔦𝔰𝔱𝔯𝔦𝔠𝔱
Przemysław Juraszek

23.05.2024 10:50, aktual.: 24.05.2024 06:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do sieci trafiło nagranie przedstawiające rosyjski samolot Su-30SM2 przenoszący bardzo groźne pociski powietrze-powietrze R-37M wprowadzone do służby zaledwie kilka lat temu. Przedstawiamy ich osiągi.

Su-30SM2 sam w sobie nie jest rewolucją, ponieważ podobnie jak Su-35S jest on ewolucją oblatanego pod koniec lat 80. XX wieku samolotu myśliwskiego Su-27. Mamy tutaj do czynienia z ponad 18-tonową (masa startowa), dwusilnikową maszyną przeznaczoną głównie do wywalczenia przewagi w powietrzu, ale mającą też możliwość atakowania celów naziemnych. Su-30SM2 dysponuje działkiem GSh-30-1 kal. 30 mm i 12 pylonami do przenoszenia uzbrojenia.

Przenoszone przez niego pociski R-37M widoczne na opublikowanym nagraniu są bronią bardzo dalekiego zasięgu zaprojektowaną do zwalczania samolotów typu AWACS.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

R-37M - rosyjski łowca samolotów AWACS

Rosjanie wprowadzili do służby pociski R-37M w 2019 r. Są one rozwojową wersją pocisków R-33 stosowanych na samolotach przechwytujących MiG-31. Główną zmianą było zastosowanie aktywnej głowicy radiolokacyjnej, dzięki której pocisk stał się rozwiązaniem typu "odpal i zapomnij".

Zwiększyło to jego skuteczność oraz umożliwiło montowanie na samolotach wyposażonych w mniejszy, a co za tym idzie słabszy radar. Starszy pocisk R-33 wymagał ciągłego oświetlania celu wiązką radaru samolotu aż do chwili trafienia, co było problematyczne dla maszyn ze słabszym radarem.

W przypadku R-37M tego problemu nie ma, ponieważ pocisk można wystrzelić w okolicę celu, a pokładowy radar już go samodzielnie znajdzie. Główną cechą tych pocisków jest ich ogromny zasięg wynoszący wedle Rosjan nawet 400 km w trybie szybowania oraz fakt osiągania prędkości powyżej 5 Ma (6174 km/h).

Pozwala to na zwalczanie maszyn typu AWACS na dystansie kilkuset kilometrów lub samolotów myśliwskich na dystansie ponad 100 km (im cel jest bardziej manewrowy tym zasięg przechwycenia jest niższy).

Z tego względu jest to bardzo ciężki pocisk powietrze-powietrze o masie ok. pół tony z czego tylko 60 kg przypada na głowicę odłamkową, która jednak w przypadku celów latających jest jak najbardziej wystarczająca.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie