Bomby, które dziesiątkują Rosjan. Napisano na nich coś specjalnego

JDAM-ER
JDAM-ER
Źródło zdjęć: © Facebook, Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy
Mateusz Tomczak

05.07.2023 14:34, aktual.: 05.07.2023 21:50

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Ukraińcy pokazali pierwsze zdjęcia potwierdzające wykorzystanie przez nich bomb JDAM-ER. Na kilku z nich znalazły się napisy będące ukłonem w stronę jednego z największych sojuszników.

Zdjęcia zostały opublikowane na oficjalnym profilu Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych ukraińskiej armii. Wybrano nieprzypadkową datę 4 lipca. Tego dnia w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest Dzień Niepodległości. Napisy na bombach dostarczonych właśnie z tego kraju to ukłon i podziękowanie za wsparcie udzielane Ukrainie. Najwięcej pieniędzy i sprzętu płynie na front właśnie z USA.

Amerykańska pomoc dla Ukrainy

Na zdjęciach widać nie tylko bomby JDAM-ER, ale również wyrzutnie systemów obrony powietrznej Patiot oraz NASAMS.

Obydwa zestawy trafiły do Ukrainy (także w ramach transz pomocowych z USA) i skutecznie bronią nieba nad nią. W przypadku NASAMS pojawiały się nawet doniesienia o 100 proc. skuteczności.

Dziś to Ukraińcy płacą wysoką cenę za swoją Niepodległość w walce z krwawym reżimem totalitarnym. Dziękujemy narodowi amerykańskiemu i rządowi Stanów Zjednoczonych Ameryki za wsparcie Ukrainy w tym trudnym i brzemiennym w skutki dla całego świata czasie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bomby JDAM-ER dalekiego zasięgu

Informacje o tym, że bomby JDAM-ER są wysyłane do Ukrainy pojawiły się już w marcu, o czym pisaliśmy także na naszych łamach.

Ciekawostką może być fakt, że w głównej mierze do ich przenoszenia wykorzystywane są myśliwce MiG-29 rosyjskiej (radzieckiej) produkcji. Zostały odpowiednio zmodyfikowane pod kątem JDAM-ER.

JDAM-ER to ulepszony wariant JDAM (Joint Direct Attack Munition). Dopisek ER to skrót od ang. Extended Range. Dzięki zastosowaniu rozkładanych skrzydeł konstruktorom udało się znacząco zwiększyć zasięg – do aż 70-80 km, podczas gdy przy JDAM nie przekracza on 25 km.

JDAM-ER posiada przy tym odpowiednie systemy naprowadzania. To tzw. technika kombinowana, która obejmuje zarówno GPS jak i nawigację inercyjną. Masa bomby zależy od wariantu i ilości materiału wybuchowego. Może sięgać nawet 900 kg (z ładunkiem wybuchowym ok. 450 kg) co zapewnia jej ogromną siłę rażenia.

Mateusz Tomczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie