Problemy rosyjskiej floty podwodnej. Od "kulejącego okrętu" do "pływającej Hiroszimy"

Rosyjski okręt podwodny Noworosyjsk zwrócił na siebie uwagę świata z powodu - prawdopodobnie - problemów technicznych, które zmusiły go do powrotu z Morza Śródziemnego. Jego los wpisuje się w długą listę awarii i katastrof rosyjskich okrętów podwodnych. Niektóre okazały się tragiczne dla załóg.

Okręt podwodny B-261 NoworosyjskOkręt podwodny B-261 Noworosyjsk
Źródło zdjęć: © Kchf.ru | ANDREY BRICHEVSKY
Łukasz Michalik

W połowie października 2025 r. na Bałtyk – w asyście szwedzkich okrętów wojennych – wpłynął rosyjski okręt podwodny B-261 Noworosyjsk. Rosyjska jednostka projektu 636.3 kończy w ten sposób ponad miesięczny rejs powrotny z Morza Śródziemnego.

"Kulejący okręt podwodny" – jak określił go szef NATO Mark Rutte – jest dobrym przykładem problemów rosyjskiej marynarki wojennej. Po zamknięciu Bosforu i utracie bazy w syryjskim porcie Tartus Rosjanie, którzy usiłują utrzymać swoją obecność na Morzu Śródziemnym, znaleźli się w trudnym położeniu. Jednym z następstw tego stanu rzeczy jest coraz gorszy stan techniczny okrętów.

Doświadczanie wydarzeń muzycznych w XXI w. | Historie Jutra

Dlaczego Noworosyjsk powraca do bałtyckiej bazy w wynurzeniu? Rosjanie dementują informacje o awarii, jednak według niezależnych źródeł okręt pozostaje na powierzchni z powodu problemów z wyciekiem paliwa.

Naprawa uszkodzeń – po utracie bazy w Tartusie i możliwości korzystania z infrastruktury na Cyprze – wymaga długiej podróży dookoła Europy. Zwłaszcza, że po upadku reżimu Baszszara al-Asada, Syrię musiał opuścić rosyjski okręt remontowy projektu 138 PM-82.

W czasie pokoju bliskim zapleczem byłyby porty czarnomorskie, ale rozpętanie przez Rosję wojny w Ukrainie sprawiło, że połączenie z Morzem Czarnym jest dla rosyjskiej marynarki wojennej zamknięte.

Trudne czasy dla rosyjskich marynarzy

Jak zauważa serwis Naval News, w rezultacie wykonywanie zadań na Morzu Śródziemnym staje się dla rosyjskiej marynarki wojennej coraz trudniejsze i bardziej kosztowne, a rejsom pojedynczych okrętów towarzyszą – z konieczności - jednostki naprawcze czy holowniki. Sytuację może poprawić - o co zabiega Moskwa - stały dostęp do bazy w libijskim Tobruku.

Awaria Noworosyjska wpisuje się w długą listę awarii i katastrof rosyjskich, a wcześniej radzieckich okrętów podwodnych. Służba na nich – na całym świecie trudna i wymagająca ze względu na swoją specyfikę - w przypadku rosyjskiej marynarki wojennej wydaje się obarczona dodatkowym ryzykiem.

Okręty pływające pod białą banderą z krzyżem św. Andrzeja, a wcześniej czerwoną gwiazdą, sierpem i młotem, wyjątkowo często okazały się niebezpieczne dla swoich własnych załóg.

AS-31 Łoszarik

W 2019 roku na okręcie podwodnym specjalnego przeznaczenia AS-31 Łoszarik wybuchł pożar – w niejasnych okolicznościach zginęło 14 spośród 25 członków załogi, a remont okrętu do dziś nie został ukończony.

O znaczeniu Łoszarika i nietypowym składzie jego załogi dobitnie świadczy fakt, że wśród 14 ofiar siedem było w randze komandora (ros. kapitan I rangi - odpowiednik pułkownika w wojskach lądowych), a dwóch oficerów było kawalerami gwiazd Bohatera Rosji - najwyższego bojowego odznaczenia, przyznawanego w rosyjskiej flocie.

K-152 Nerpa

W 2008 roku na okręcie podwodnym K-152 Nerpa zginęło 20 osób (w tym pracownicy stoczni). Jednostka projektu 971 – atomowy, uderzeniowy okręt typu Akuła – przechodziła próby morskich poprzedzające oddanie do służby i późniejsze wydzierżawienie Indiom.

Na okręcie doszło do przypadkowego uruchomienia systemu gaśniczego – część przedziałów został automatycznie odcięta, uszczelniona, a do ich wnętrza wpuszczono niepalny gaz, który doprowadził do śmierci uwięzionych osób. Uruchomienie instalacji gaśniczej powinno zostać poprzedzone sygnałami dźwiękowymi ostrzegającymi personel, jednak załoga nie została ostrzeżona.

Wydobyty z dna morza, zniszczony kadłub okrętu podwodnego K-141 Kursk
Wydobyty z dna morza, zniszczony kadłub okrętu podwodnego K-141 Kursk © Mil.ru

K-141 Kursk

W 2000 roku doszło do najtragiczniejszej w skutkach katastrofy w historii rosyjskiej floty podwodnej. W wyniku wybuchu w przedziale torpedowym na dnie osiadł okręt podwodny K-141 Kursk, na którym – choć sam wybuch część marynarzy przeżyła – ostatecznie zginęła cała 118-osobowa załoga.

Zagłada Kurska, okrętu projektu 949A Antiej, była efektem karygodnych zaniedbań, fałszowania dokumentacji, braku szkolenia czy niezgodnych z procedurami działań, jak choćby przyspawanie do kadłuba – aby jej nie zgubić - boi ratunkowej, która w razie katastrofy miała pokazać ratownikom lokalizację okrętu.

K-278 Komsomolec

W 1989 r. na Morzu Norweskim zatonęła wyjątkowa jednostka – cud sowieckiej techniki, jakim był zbudowany z tytanu okręt projektu 685, K-278 Komsomolec. Eksperymentalna jednostka, będąca zarazem pełnoprawnym okrętem bojowym, mogła bezpiecznie zanurzać się na głębokość co najmniej 1000 m, a zatonęła po alarmowym wynurzeniu, spowodowanym pożarem na pokładzie.

Zginęło co najmniej 39 osób (według niektórych źródeł – 42). Części ofiar można byłoby uniknąć, ale Rosjanie nie zgodzili się na zbliżenie do tonącego okrętu norweskich kutrów rybackich, spieszących z pomocą.

K-19 podczas rozbiórki w 2002 lub 2003 roku
K-19 podczas rozbiórki w 2002 lub 2003 roku © Domena publiczna

K-19

Specyficznym okrętem okazał się K-19 – pierwsza jednostka projektu 658, z napędem jądrowym i pociskami balistycznymi na pokładzie. Choć okręt nie zatonął, przez 30 lat służby zabił łącznie - w serii różnych wypadków - aż 60 osób z załogi i personelu stoczniowego. O ponurej renomie tej jednostki świadczy nieoficjalna nazwa, jaka do niej przylgnęła – trapiony awariami napędu okręt był nazywany "Hiroszimą".

Służba wysokiego ryzyka

Wspomniane awarie i katastrofy, a także liczne inne – jak na okrętach B-37, K-8, K-3 czy K-129 – zabiły łącznie setki radzieckich i rosyjskich marynarzy. Ich dokładna lista jest trudna do ustalenia, ale zachodnie źródła wskazują na liczbę pomiędzy 500 a 700 osób - znacznie więcej niż choćby w marynarce wojennej USA.

Wszystko to działo się w czasie pokoju, z powodu błędów konstrukcyjnych, zaniedbań, niedostatecznego wyszkolenia czy lekceważenia procedur. Albo – jak w przypadku okrętu K-3 i wypadku z 1967 r. – w wyniku kradzieży. Na okręcie wybuchł pożar, ponieważ ktoś ukradł osłonę żarówki, a wcześniej, jeszcze w stoczni, ktoś inny ukradł miedzianą uszczelkę. Zginęło wówczas 39 osób.

Cyfrowy Polak © Cyfrowy Polak

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Uchodzą za mocarstwo. Ich lotnictwo ma amunicji na trzy dni walk
Uchodzą za mocarstwo. Ich lotnictwo ma amunicji na trzy dni walk
Narodziny planet przy gwieździe WISPIT 2. Tak powstają nowe światy
Narodziny planet przy gwieździe WISPIT 2. Tak powstają nowe światy
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Najstarsze DNA psa znalezione w Turcji. Nowe dane zmieniają historię
Najstarsze DNA psa znalezione w Turcji. Nowe dane zmieniają historię
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
Meteoryt przebił dach domu w Teksasie. NASA o serii "ognistych kul"
Meteoryt przebił dach domu w Teksasie. NASA o serii "ognistych kul"
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
Pierwszy w historii transport antymaterii. Przełom naukowy w CERN
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀