Turecki dron znalazł wrak śmigłowca. To nim leciał prezydent Iranu

Zdjęcie z miejsca katastrofy w której zginał prezydent Iranu przedstawiające belkę ogonową śmigłowca.
Zdjęcie z miejsca katastrofy w której zginał prezydent Iranu przedstawiające belkę ogonową śmigłowca.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | Babak Taghvaee - The Crisis Watch
Przemysław Juraszek

20.05.2024 08:42, aktual.: 20.05.2024 09:09

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

19 maja 2024 r. w katastrofie lotniczej zginął prezydent Iranu Ebrihm Raisi. Wrak rozbitej maszyny Bell 412 został znaleziony przez tureckiego drona Bayraktar.

W katastrofie poza prezydentem Ebrahim Raisi śmierć ponieśli także szef irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Hosejn Amir Abdollahijan, gubernator Azerbejdżanu Wschodniego Malik Rahmati, a także imam z Tabriz Mohammad Ali Al-Haszem.

W poszukiwaniu zaginionego śmigłowca powracającego z uroczystości uruchomienia tamy na rzece Araks pomogło lotnictwo wojskowe Azerbejdżanu oraz Turcji. Miejsce katastrofy zlokalizował dron Bayraktar Akinci zdolny do przebywania w powietrzu nawet przez 24 godziny.

Amerykańska powietrzna taksówka irańskich VIP-ów

Iran wykorzystuje do transportu VIP-ów flotę śmigłowców Bell 212 oraz 412. Są to wielozadaniowe maszyny cywilne będące rozwinięciem maszyn Bell 204/205 wywodzących się z wojskowego modelu Bell UH-1 Iroquois (Huey) słynnego z udziału w wojnie wietnamskiej. Wiele czynników wskazuje na to, że znalezione zgliszcza, to wrak tego właśnie śmigłowca.

Cywilne warianty ze względu na swoją niezawodność i niskie koszty eksploatacji były bardzo cenione przez użytkowników prywatnych, co spowodowało ich rozpowszechnienie na świecie. Warto zaznaczyć, że śmigłowce z tej rodziny - poza USA (Fort Worth w Teksasie) - były produkowane też w Kanadzie (zakłady w Mirabel), Japonii (Subaru-Bell) oraz Włoszech (Agusta-Bell).

Z czasem także Iran rozpoczął własną produkcję tych śmigłowców (rodzina Shabaviz) wraz z częściami zamiennymi przez zakłady Iran Aircraft Manufacturing (HESA) i Iran Helicopter Support and Renewal (Panha). Wszystko to w oparciu o inżynierię wsteczną posiadanych maszyn . Sytuacja jest podobna do tej ze śmigłowcami AH-1 Cobra oraz samolotami F-14 Tomcat posiadanymi jeszcze przed wybuchem rewolucji islamskiej. Część śmigłowców Bell mogła również zostać pozyskana w ramach prób zakupu śmigłowców w Europie od cywilnych użytkowników.

Śmigłowce z rodziny Bell 212/412 to konstrukcje dwusilnikowe o masie 3 ton i długości 17 metrów, mogące zabrać na pokład do 13 pasażerów lub 3 ton ładunku. Taka specyfikacja daje bogate możliwości zabudowy kabiny pasażerskiej dla VIP-ów. Z kolei zasięg sięgający niemal 1000 km, prędkość lotu dochodząca do 260 km/h oraz maksymalny pułap lotu na wysokości 6 km sprawia, że delegacja lub ładunek sprawnie trafią do miejsca docelowego.

Przyczyna irańskiej katastrofy pozostaje nieznana, ale istotny wpływ mogły mieć bardzo złe warunki pogodowe w miejscu zdarzenia (bardzo gęsta mgła), bądź stan techniczny maszyny. Warto zaznaczyć, że mają one już po kilkadziesiąt lat i są utrzymywane bez wparcia oficjalnego producenta. Części produkowane są na miejscu i dorabiane w warunkach utrudnionego dostępu do globalnego rynku z racji na sankcje nałożone na Iran.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie