Przypominają polskie Pioruny. Ukraińcy z cenną zdobyczą

Operator z rosyjskim zestawem "Wierzba"; zdjęcie ilustracyjne
Operator z rosyjskim zestawem "Wierzba"; zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Mil.ru
Adam Gaafar

31.05.2022 14:49, aktual.: 31.05.2022 18:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Najnowsze rosyjskie MANPADS (zestawy lekkich rakietowych pocisków przeciwlotniczych) 9K333 "Wjerba" (pol. "Wierzba") stały się trofeum ukraińskich żołnierzy – podaje Armija Inform, agencja prasowa ukraińskiego resortu obrony. Jeśli wierzyć zapewnieniom producenta, jest to broń skuteczniejsza niż amerykańskie Stingery i o parametrach zbliżonych do polskich Piorunów.

"Wierzba" jest w zasadzie wynikiem głębokiej modernizacji radzieckiego kompleksu "Igła". Prace nad tą bronią rozpoczęły się w połowie 2000 roku, a czas przejęcia jej do rosyjskiej armii był wielokrotnie przekładany. Ostatecznie pierwsze egzemplarze trafiły na uzbrojenie w 2014 r.

Nowoczesna broń Rosji

Z opisów parametrów technicznych wynika, że "Wierzba" jest systemem bardzo zaawansowanym. Broń powstała z myślą o zwalczaniu samolotów i śmigłowców, a także pocisków manewrujących i dronów na wysokościach od 10 metrów do 3,5 km (wg innych źródeł 4,5 km) oraz w zasięgu od 500 m do 6 km.

Pod tym względem posiada parametry zbliżone do polskiego PPZR (Przenośnego Przeciwlotniczego Zestawu Rakietowego) Piorun (za jego pomocą można niszczyć cele znajdujące się na wysokościach od 10 m do 4 km oraz w odległości od 400 m do 6 km). Rosyjski zestaw ma też większe możliwości niż amerykańskie MANPADS FIM-92 Stinger, które są nieskuteczne w przypadku obiektów znajdujących się na pułapach poniżej 180 m.

Odpalane z "Wierzby" pociski 9M336 są napędzane silnikiem rakietowym na paliwo stałe oraz posiadają wzmocnioną głowicę odłamkową odłamkowo-burzącą i adaptacyjny detonator kontaktowy. Według twórców pocisk jest chroniony przed systemami zagłuszania laserowego, które są instalowane w nowoczesnych samolotach bojowych i śmigłowcach.

Głowica działa w ultrafiolecie oraz bliskiej i średniej podczerwieni. Dzięki temu rozwiązaniu pocisk ma większe szanse na odróżnienie rzeczywistego celu od fałszywego. Za pomocą celownika termowizyjnego "Maugli-2M" operator "Wierzby" jest w stanie prowadzić ostrzał w nocy oraz w warunkach ograniczonej widoczności.

Adam Gaafar, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także