Pomogą Ukrainie, ale stawiają warunki. W grze aż 100 transporterów

Transporter opancerzony BTR-60 podczas parady wojskowej.
Transporter opancerzony BTR-60 podczas parady wojskowej.
Źródło zdjęć: © wikimedia | Kiril Kapustin
Mateusz Tomczak

14.07.2023 10:17, aktual.: 14.07.2023 13:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Bułgarscy politycy wyrażają gotowość przekazania Ukrainie aż 100 transporterów opancerzonych. Ostateczną decyzję uzależniają jednak od rekompensaty, jaką ich zdaniem powinny zaoferować Stany Zjednoczone.

Pomysł przygotowania pakietu pomocowego z transporterami opancerzonymi pojawił się po niedawanej wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Sofii. Wniosek o przekazanie 100 transporterów opancerzonych złożyły partie Kontynuujemy Zmiany - Demokratyczna Bułgaria (PP–DB) oraz GERB. Ostateczna decyzja będzie zależała jednak nie tylko od głosowania całego bułgarskiego parlamentu, ale również od decyzji zapadających w Stanach Zjednoczonych.

100 transporterów z Bułgarii dla Ukrainy?

We wpisie zamieszczonym w serwisie Faceebook, Iwajło Mirczew z partii PP–DB przybliżył kulisy całej sprawy. Okazuje się, że chodzi tu o 100 pojazdów znajdujących się w magazynach tamtejszego MSW, które zostały wyprodukowane w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Większość z nich nigdy nie była używana (co wbrew pozorom nie oznacza, że znajdują się w idealnym stanie technicznym).

Zdaniem członka partii PP–DB, władze Stanów Zjednoczonych powinny zaoferować Bułgarii rekompensatę za sprzęt wysyłany Ukrainie.

Polityk nawiązał tutaj do poprzednich władz tego kraju, które "nie wykorzystały szansy" na pozyskanie amerykańskich systemów obrony powietrznej w zamian za oddanie Ukrainie starszych radzieckich konstrukcji tego typu. Podobnego zdania są inni bułgarscy politycy zaangażowani w negocjacje z administracją Joe Bidena.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jakie transportery Bułgaria może dostarczyć Ukrainie?

Informacje, jakie w swoim wpisie zawarł Iwajło Mirczew oraz dołączone zdjęcie sugerują, że w grze znajdują się poradzieckie transportery BTR-60, które były produkowane w latach 1959–1976. Były eksportowane na dużą skalę, głównie do państw ze wschodniej Europy, Azji i Afryki.

BTR-60 cechuje się długością ok. 7,5 m oraz wagą ponad 10 t. We wnętrzu tego transportera opancerzonego zmieści się nawet 16 osób (z czego dwie stanowią załogę).

Chociaż jest to wiekowa konstrukcja, jej mobilność wypada dobrze z racji napędu 8x8 oraz możliwości pokonywania nie tylko pionowych przeszkód do 0,4 m, ale także akwenów. Na drogach BTR-60 rozpędza się do ok. 80 km/h. Pojazd jest napędzany dwoma silnikami.

W pierwszych wariantach producent montował karabin maszynowy kal. 7,62 mm (z magazynkiem na 2000 naboi). W późniejszych dodatkowo znalazło się miejsce na karabin maszynowy kal. 14,5 mm (500 naboi). Bułgarzy prawdopodobnie dysponują obydwoma.

Grubość stalowego pancerza uzależniona jest nie tylko do miejsca przymocowania, ale też od wariantu pojazdu (lat produkcji). Nie dorównuje on dzisiejszym konstrukcjom. Stosowano wprawdzie duże kąty nachylenia poszczególnych arkuszy, ale były one stosunkowo niewielkie, co zwiększyło liczbę łączeń (spawów).

Bułgaria dba o własne interesy

Oficjalnie nie podano informacji o tym, na jaką rekompensatę ze Stanów Zjednoczonych liczą bułgarscy politycy. Niektóre ukraińskie media sugerują, że może chodzić o transportery opancerzone M1117.

To nie pierwszy raz gdy Sofia próbuje w zamian za przekazanie sprzętu Ukrainie ugrać coś dla siebie. Podobnie było w przypadku myśliwców MiG-29.

Przekazanie BTR-60 byłoby pierwszym transferem tego typu pojazdów na linii Bułgaria-Ukraina. Do tej pory Kijów był wspomagany głównie bułgarską amunicją.

Mateusz Tomczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie