Mocarstwo kontratakuje. Tym zaatakowano sojuszników Iranu w Iraku i Syrii

Amerykański B-1B Lancer startujący do przeprowadzenia ataków na cele w Iraku i Syrii.
Amerykański B-1B Lancer startujący do przeprowadzenia ataków na cele w Iraku i Syrii.
Źródło zdjęć: © X (dawniej Twitter) | U.S. Central Command
Przemysław Juraszek

03.02.2024 18:34, aktual.: 03.02.2024 20:25

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Amerykanie w odpowiedzi na atak wspieranych przez Iran bojówek na bazę amerykańskich żołnierzy w Jordanii. Kontra obejmowała zaatakowanie ponad 85 celów w Syrii oraz Iraku. Przedstawiamy maszyny, jakich użyły Stany Zjednoczone.

Amerykańskie ataki odwetowe zostały przeprowadzone z wykorzystaniem m.in. strategicznych bombowców B-1B Lancer przenoszących pociski manewrujące. Zaatakowały one takie cele jak centra dowodzenia oraz składowiska dronów i pocisków rakietowych wraz z centrami produkcyjnymi. USA informują, że wykorzystano ponad 125 precyzyjnych środków rażenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

B-1B Lancer — relikt zimnej wojny przenoszący znaczący arsenał

Amerykanie wykorzystali do ataku bombowce strategiczne B-1B Lancer wprowadzone do służby w październiku 1986 r., które podobnie jak B-52 służą obecnie w charakterze nosicieli dla pocisków manewrujących.

B-1B Lancer to konstrukcja o zmiennej geometrii skrzydeł przystosowana do lotu z prędkością 1,25 Ma na pułapie do 18 km mogąca zabrać aż 34 tony uzbrojenia mieszczących się w trzech lukach bombowych. W przypadku pocisków manewrujących oznacza to możliwość przenoszenia aż 24 sztuk.

Zasięg B-1B to teoretycznie 12 tys. km, ale w przypadku w pełni załadowanej maszyny zasięg jest niższy, ponieważ w przypadku ładunku o masie 16 ton zasięg spada poniżej 10 tys. km.

Ponaddźwiękowe pociski Amerykanów

W związku z wykorzystaniem bombowców B-1B Lancer cele w Iraku oraz Syrii zostały trafione pociskami manewrującymi. Mimo iż dokładny typ nie jest znany, to standardowo amerykański kolos przenosi pociski manewrujące AGM-158B JASSM-ER. Pociski w tej wersji zostały wprowadzone do służby w 2014 r. i konstrukcyjnie należą do tej samej kategorii co np. pociski TAURUS KEPD 350 tyle, że charakteryzują się większym zasięgiem 1000 km.

Wykonane w technologii stealth poddźwiękowe pociski JASSM oraz wariant ER fizycznie są identyczne, ponieważ mierzą 4,26 m długości, mają rozpiętość skrzydeł wynoszącą 2,7 m i ważą nieco ponad 1 tonę. Różnica polega na tym, że wariant ER ma większy wewnętrzny zapas paliwa oraz nowszy bardziej oszczędny sinik. Głowica bojowa w obydwu przypadkach ma być taka sama wiec mowa tutaj o głowicy penetrującej WDU-42/B o masie 432 kg mogącej zdetonować się przy uderzeniu w cel, z opóźnieniem bądź w powietrzu zasypując teren śmiercionośnymi odłamkami.

Z kolei za doprowadzenie głowicy do celu z dokładnością poniżej 3 metrów dba tandem nawigacji satelitarnej i inercyjnej wsparty w końcowej fazie lotu głowicą optoelektroniczną z sensorem podczerwieni czwartej generacji widzącym termiczny obraz celu. Takie połączenie tworzy bardzo skuteczny system, z którym nawet państwa wyposażone w nowoczesne systemy przeciwlotnicze mają problemy.

Przemysław Juraszek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)