Długoletni sojusznik coraz dalej Rosji. Chce kupować broń od innych

Wystrzelenie indyjskiego pocisku balistycznego, zdjęcie ilustracyjne
Wystrzelenie indyjskiego pocisku balistycznego, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © X, @narendra_jerthi
Mateusz Tomczak

08.07.2024 08:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Po kontraktach dotyczących sprzętu wojskowego zawieranych z Francją, Armenia stara się pozyskać również indyjskie pociski balistyczne Pralay. Jakie są możliwości tej broni i dlaczego Armenia coraz bardziej odchodzi od kontraktów zbrojeniowych z Rosją?

Według azjatyckich mediów rząd Armenii usilnie dąży do porozumienia z Indiami w sprawie zakupu pocisków balistycznych Pralay. Jest to związane z próbami wyrównywania możliwości sił rakietowych Armenii i Azerbejdżanu, które pozostają uzbrojone w pociski balistyczne LORA dostarczana przez Israel Aerospace Industries (zapewniają one zasięg rażenia do ok. 280 km).

Rozmowy z Indiami są jednocześnie kolejnym przejawem odchodzenia rządu Armenii od kontraktów zbrojeniowych z Rosją. Dla niektórych są również dowodem na rozważanie opuszczenia przez ten kraj Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, której przewodzi Moskwa.

Armenia stara się pozyskać pociski balistyczne Pralay

W ostatnich miesiącach Armenia mocno zbliżyła się zwłaszcza do Francji. Obecnie pozyskuje z tego europejskiego kraju m.in. radary Ground Master 200, przeciwlotnicze zestawy krótkiego zasięgu Mistral czy pojazdy opancerzone Bastion. Pojawiły się również informacje o rozmowach na temat haubic samobieżnych Caesar.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W porównaniu do LORA, indyjskie pociski balistyczne Pralay zapewniają większy zasięg. Dochodzi on do aż 500 km, co mogłoby zapewnić Armenii sporą zdolność do ataków dalekiego zasięgu w przypadku kolejnego konfliktu. Stosowane są tutaj głowice bojowe o masie od 500 kg do nawet 1000 kg

Wykorzystywane jest tutaj naprowadzanie inercyjne, a pociski są wystrzeliwane z platformy samobieżnej. Każdy z nich mierzy ponad 7 m długości i cechuje się masą startową ok. 5 t.

To stosunkowo nowa broń. Prace nad jej rozwojem rozpoczęły się w 2015 r., a pierwsze testy przeprowadzono dopiero w 2021 r. Wedle producenta (DRDO) pociski balistyczne Pralay zapewniają wysoką celność ze średnim błędem trafienia szacowanym na nie więcej niż 10 m.

Póki co nie pojawiły się informacje związane z tym, jak do potencjalnej umowy dotyczącej sprzedaży pocisków balistycznych Pralay podchodzą władze Indii. Warto jednak zauważyć, że nie byłaby to pierwsza broń z tego kraju w służbie armii Armenii. Posiada ona już indyjskie systemy rakietowe Pinaka o maksymalnym zasięgu ok. 90 km. Z drugiej strony pociski balistyczne Pralay do tej pory nie były eksportowane.

Mateusz Tomczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)