Polskie testy na koronawirusa. Już wkrótce trafią "wszędzie tam, gdzie są potrzebne"

Polskie testy na koronawirusa. Już wkrótce trafią "wszędzie tam, gdzie są potrzebne"15.04.2020 09:56
Polskie testy na koronawirusa. Już wkrótce trafią "wszędzie tam, gdzie są potrzebne"
Źródło zdjęć: © shutterstock

150 tys. nowych testów na koronawirusa zostało zakupionych przez rząd. "Mamy nadzieję, że trafią one wszędzie tam, gdzie są potrzebne", przyznał jeden z członków zespołu badawczego. Co odróżnia polskie testy od tych dotychczas dostępnych?

O rozpoczęciu prac nad niedrogimi polskimi testami na koronawirusa pisaliśmy już w zeszłym tygodniu. W rozmowie z RMF FM dr hab. Maciej Figiel z Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk z Poznania i członek zespołu, który pracował nad polskimi testami wykrywającymi SARS-CoV-2 zdradził nieco więcej szczegółów.

Nowe testy na koronawirusa będą działać podobnie, jak te dostępne do tej pory na rynku. Decydująca będzie jednak cena - ta będzie o wiele niższa niż testów, sprowadzanych z zagranicy. Sam wynik będzie dostępny od 6 do 8 godzin od pobrania próbki i wyizolowania materiału genetycznego SARS-CoV-2.

- Nasz test nie odbiega jednak od innych testów (...). On ma jeszcze dodatkową cechę, że za jego pomocą można ocenić czy materiał genetyczny został pobrany właściwie: czy był dobrze przechowywany, czy nie był stary - komentuje Figiel.

Zobacz też: Koronawirus. Jak się przed nim uchronić? Nie wystarczy mycie rąk

Badacz zwrócił uwagę na to, jak szybko udało się zespołowi wolontariuszy opracować test - prace trwały zaledwie dwa tygodnie. Podkreślił również, że zespół chce znaleźć jeszcze odpowiedzi na wiele innych pytań. W tym pomogą m.in. pieniądze otrzymane z budżetu państwa.

Figiel przyznał, że część pieniędzy będzie przeznaczona na zakup kolejnych testów, ale również posłuży rozwojowi istniejącego. Wirusy mutują i zmieniają się, dlatego badania nad skutecznym ich wykrywaniem, zwłaszcza w obliczu pandemii, są kluczowe. Poza tym lepsze zrozumienie genotypu wirusa, który atakuje w Polsce pozwoli prześledzić, skąd SARS-CoV-2 dotarł do naszego kraju. Na pytanie o to, kto jako pierwszy skorzysta na polskich testach, Figiel odpowiedział:

- Mamy nadzieję, że trafią one wszędzie tam, gdzie są braki testów, czyli do stacji diagnostycznych, do wojewódzkich stacji sanepidu, do laboratoriów np. policyjnych - wszędzie tam, gdzie są potrzebne. - przyznał.

Figiel przypomniał również, że pierwszą partię, czyli 150 tys. testów zakupił już polski rząd, a mają być one gotowe w ciągu ok. 3 tygodni. - Ale nie martwiłbym się tym, ponieważ nawet jeżeli osiągnęlibyśmy 50 tys. testów w ciągu tygodnia, to będzie bardzo duża liczba - dodaje.

Więcej na temat koronawirusa dowiesz się zapisując na nasz specjalny newsletter.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)