Koronawirus. 70 proc. maseczek z Chin nie spełnia norm bezpieczeństwa

Koronawirus. 70 proc. maseczek z Chin nie spełnia norm bezpieczeństwa
25.09.2020 11:27
Maseczki ochronne przeciwko COVID-19
Maseczki ochronne przeciwko COVID-19
Źródło zdjęć: © Pexels

Stany Zjednoczone zamówiły miliony maseczek N95 i KN95 z całego świata, by poradzić sobie z niedoborami w swoim kraju. Niestety okazało się, że wiele z tych sprowadzanych z Chin nie spełnia norm bezpieczeństwa. 

Naukowcy z ECRI, niezależnej organizacji non-profit badającej bezpieczeństwo i opłacalność w opiece zdrowotnej, przetestowali prawie 200 masek KN95 od 15 różnych producentów. Jak podaje Business Insider, powołując się na raport opublikowany 22 września aż 60-70 proc. masek importowanych z Chin do USA może nie spełniać minimalnych amerykańskich norm bezpieczeństwa. 

Okazało się, że większość z nich odfiltrowała mniej niż 95 proc. cząstek, co jest wymagane, by pomóc chronić pracowników służby zdrowia i ratowników przed możliwym zakażeniem SARS-CoV-2. 

- Odkrywamy, że wiele masek sprowadzanych z Chin nie jest bezpiecznych i skutecznych w walce z rozprzestrzenianiem się COVID-19 - komentuje dr Marcus Schabacker, prezes i dyrektor generalny ECRI. Dodaje również, że używanie tych masek naraża zarówno pacjentów jak i pracowników służby zdrowia. 

Lepsza wadliwa maseczka niż żadna?

Badanie jest następstwem innego, które wykazało, że aż 60 proc. importowanych masek typu N95 i KN95 nie spełnia minimalnych wymagań bezpieczeństwa, zgodnie ze standardami wyznaczonymi przez amerykański Narodowy Instytut Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (NIOSH).

Centers for Disease Control and Prevention (CDC) zdaje sobie sprawę z problemów z niektórymi importowanymi maskami, w związku z tym wydało poradnik, jak rozpoznać fałszywie reklamowane maseczki. 

Koronawirus w Polsce. Jak się przed nim uchronić?

Mimo to zdaniem ekspertów nawet wadliwe maski zapewniają lepszą ochronę niż niektóre maseczki z tkaniny. Zdecydowanie lepiej również nosić maseczkę niespełniającą wszystkich norm niż nie nosić jej wcale, podkreślają. Certyfikowane maseczki muszą być jednak używane przez osoby szczególnie narażone na zakażenie, w tym pracowników medycznych. 

- Szpitale i personel leczący pacjentów z COVID-19 powinni mieć świadomość, że importowane maski mogą nie spełniać aktualnych norm regulacyjnych w USA, mimo że są reklamowane inaczej - dodaje Michael Argentieri, wiceprezes ds. technologii i bezpieczeństwa w ECRI.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (67)