Wziąłem kredyt. Kupiłem dom. Nie czytałem warunków napisanych drobnymi literami. W związku z tym wciąż mam kredyt, dom zajął komornik, a ja nie mam gdzie mieszkać. Historia jakich dziesiątki. I nie dotyczy tylko nieruchomości. Dotyczy niemal wszystkiego. Można stracić wszystko w mgnieniu oka. Zawadiacko zapytam teraz: nie szkoda ci, drogi czytelniku, tracić prywatności? O ile historie o stracie oszczędności życia, albo długoletnich kłopotach finansowych sprawiają, że współczujemy innym, sami nie przywiązujemy większej wagi do regulaminów. Do czasu, aż nie doświadczymy skutków braku wiedzy, która najczęściej jest przejawem ignorancji w czystej postaci.