Człowiek w żelaznym płucu. Więzienie, które ratuje życie
Na zewnątrz wystawała tylko głowa. Uwięziony w machinie człowiek wyglądał tak, jakby właśnie poddawano go wyszukanym torturom. Wrażenie potęgowały wydawane przez maszynę dźwięki, ale – wbrew pozorom – były to dźwięki życia. Bo żelazne płuco, przodek dzisiejszych respiratorów, pozwoliło przeżyć tym, którzy wcześniej byliby skazani na śmierć.