Astronom zakwestionował obserwacje NASA. To zjawisko jest zbyt potężne

Zbliżenie na meteoryt
Zbliżenie na meteoryt
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

14.12.2023 21:27, aktual.: 15.12.2023 08:58

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W połowie grudnia nadarza się okazja do obserwowania maksimum Geminidów. W tym roku jest to także czas nowiu Księżyca, a noce spadających gwiazd robią wrażenie. Tymczasem zakwestionowano źródło ich pochodzenia.

Geminidy obserwowane są od niemal 200 lat, ale dopiero w poprzedniej dekadzie sonda NASA namierzyła jak powstają. To kosmiczny gruz, który produkowany jest pod wpływem Słońca. Według astronoma Qicheng Zhanga błędnie powiązano to zjawisko z Geminidami.

Teoria powstawania Geminidów

Powszechnie uważa się, że Geminidy to fragmenty planetoidy 3200 Phaethon. Litej skały, podróżującej przez Układ Słoneczny, która nie powinna być źródłem kosmicznego gruzu. Obiekt ten jest jednak szczególny, ponieważ nabywa ogona godnego komety.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

3200 Phaethon pojawia się w pobliżu naszej planety zawsze tuż po spotkaniu ze Słońcem. W momencie największego zbliżenia z gwiazdą, powierzchnia planetoidy ulega poważnej erozji termalnej. Intensywne promieniowanie słoneczne sprawia, że asteroida kruszy się, produkując chmurę odłamków.

Materia ta nie pozostaje w miejscu i podróżuje za planetoidą niczym warkocz komety. W ten sposób rój Geminidów dociera do Ziemi i zderza się z ziemską atmosferą. Widoki są piękne, bo spadające meteoryty są bardzo jasne i głęboko penetrują atmosferę. Teoria o słonecznym pochodzeniu nie przekonuje jednak wszystkich zainteresowanych Geminidami naukowców.

Ogon uczepiony asteroidy nie wystarczy na Geminidy

Astronom Qicheng Zhang uważa, że wiele szczegółów tej teorii się nie zgadza. W momencie aktywności Geminidów w naszą planetę uderza ponad tona kosmicznego gruzu. Tymczasem ogon, o który przyprawia planetoidę spotkanie ze Słońcem, może być źródłem około dziesięciu kilogramów kosmicznego pyłu i skał.

"Ogon, który widzimy dzisiaj, nigdy nie byłby w stanie dostarczyć wystarczającej ilości pyłu, aby zasilić rój meteorów Geminidów"

Qicheng Zhangastronom, autor badań nad obiektem Phaethon

Zespół astronomów postanowił więc ponownie przyjrzeć się powstawaniu ogona asteroidy Phaethon. Kiedy w 2022 roku zbliżyła się ona do Słońca, nakierowali na nią koronografy sondy słonecznej SOHO. Według tej obserwacji powstająca chmura zbudowana jest z gazowego sodu.

Obraz z sondy SOHO z filtrem pomarańczowym. Wykrywa on sód, a pokazuje jasno świecącą asteroidę 3200 Phaethon
Obraz z sondy SOHO z filtrem pomarańczowym. Wykrywa on sód, a pokazuje jasno świecącą asteroidę 3200 Phaethon© spaceweather

Tajemnica Geminidów wymaga wyprawy w kosmos

Nie ma w niej żadnych skał ani pyłów, a Geminidy nie wydają się rodzić w Słońcu. Mogą jednak powstawać na skutek niewielkich uderzeń, do których dochodzi w bezpośredniej bliskości Ziemi. Ta hipoteza zakłada, że asteroida jest niebywale krucha, a potencjalne źródło Geminidów wymaga gruntownych badań.

Tego zadania podjęła się JAXA, określając plan misji dla sondy DESTINY+. Japończycy zamierzają wysłać ją w kosmos w 2025 roku i jednym z jej celów będą bliskie oględziny obiektu 3200 Phaethon. Wtedy tajemnica powstawania Geminidów może zostać wyjaśniona.

Katarzyna Rutkowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)