Rosjanie w strachu. Przygotowują sprzęt do obrony

System S-300 w Petersburgu
System S-300 w Petersburgu
Źródło zdjęć: © X
Norbert Garbarek

24.01.2024 10:00, aktual.: 24.01.2024 10:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Armia Federacji Rosyjskiej rozmieszcza w pobliżu Petersburga system obrony powietrznej ziemia-powietrze S-300. Portal Defence Blog zauważa, że to działanie, które następuje po ukraińskich atakach na skład ropy w Petersburgu w nocy 18 stycznia. Wyjaśniamy możliwości S-300.

Przypomnijmy, że jeszcze w ostatnich dniach siły ukraińskie przeprowadziły atak z wykorzystaniem dronów na skład ropy. W operacji specjalnej Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego Ukrainy (GUR) miały być użyte bezzałogowce o zasięgu przekraczającym 1,2 tys. km. Rosjanie potwierdzili, że zidentyfikowali trzy urządzenia, które trafiły w petersburski obiekt.

Teraz pokłosiem tego incydentu jest zdaniem Defense Blog przygotowanie maszyn dalekiego zasięgu S-300. Na nagraniu widoczne są dwa pojazdy, które Rosjanie rozmieszczają w obawie przed kolejnymi atakami – jeden z wozów znajduje się już na pozycji, drugi natomiast manewruje wzdłuż ulicy.

System obrony powietrznej S-300

Widoczne na nagraniach z Petersburga pojazdy to sprzęt, nad którym prace rozpoczęto w latach 60. ubiegłego wieku. Celem ZSRR było stworzenie uniwersalnego systemu przeciwlotniczego do zwalczania celów na każdej wysokości. W efekcie powstało kilka różnych odmian przeznaczonych dla floty morskiej (S-300F), wojska (S-300W) i obrony powietrznej kraju (S-300P).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najpopularniejszy wariant oznaczony dopiskiem P wykorzystuje szereg różnych pocisków do ostrzału. Pierwszą opracowaną rakietą była natomiast 5W55. Tę wyposażono w jednostopniowy silnik na paliwo stałe i cztery rozkładane powierzchnie sterowe w tylnej części konstrukcji. Po starcie pocisku, ten wyrzucany jest na wysokość 20 m, po czym na 10 sekund uruchamia się silnik marszowy, a pierwszy odcinek lotu kierowany jest autopilotem.

Poza wspomnianą rakietą 5W55, Rosjanie dysponują też wersjami kierowanymi radiokomendowo z wykorzystaniem danych pochodzących z głowicy radiolokacyjnej śledzącej cel. Dzięki temu pocisk charakteryzuje się zwiększoną celnością nawet przy obecności środków walki elektronicznej.

W zależności od zastosowanej rakiety, system S-300 może osiągać donośność od 47 km do nawet 200 km (pocisk 48N6E2). Minimalny pułap 25 m i maksymalny 25 km sprawiają, że pociski powinny sięgać niemal każdy cel powietrzny. Masa startowa pojedynczej amunicji wynosi z kolei ok. 1,7 t, a prędkość ok. 1,9 tys. m/s.

Norbert Garbarek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie