Rosjanie ulepszają bomby. Skomplikowana elektronika nadal płynie

Rosyjska bomba FAB-500
Rosyjska bomba FAB-500
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Mateusz Tomiczek

21.12.2023 17:47, aktual.: 21.12.2023 19:37

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Badania wraku jednej z rosyjskich bomb doprowadziły do ciekawych wniosków. Eksperci wykazali, że Rosjanie są zdolni ulepszać swoje uzbrojenie nawet pomimo silnie ograniczonego dostępu do zagranicznego sprzętu elektronicznego. Kto jest ich dostawcą? Rosyjski przemysł zbrojeniowy pilnie strzeże swych sekretów.

Wrak rosyjskiej bomby kierowanej FAB-500 z modułem UMPK został znaleziony w październiku 2023 w rejonie Orichowa w obwodzie zaporoskim. Analizy komponentów broni i porównania z wcześniej przechwyconymi egzemplarzami prowadzą do wniosku, że Rosjanie ulepszają metodycznie swój sprzęt. Skąd mają do tego skomplikowane elektroniczne części, których w Rosji się nie produkuje? Tego z analizy części nie sposób się dowiedzieć, gdyż Rosjanie zacierają ślady pochodzenia podzespołów.

Ulepszone rosyjskie bomby

Znaleziona w październiku FAB-500 nosi ślady znaczących usprawnień. Rosjanie skorzystali z modułu nawigacyjnego Comet-M, przeznaczonego dla bezzałogowców oraz złożonego kontrolera nawigacyjnego SMART. Instalacje te są zasilane przez dwie baterie, które napędzają też serwomechanizm sterujący lotkami bomby, wysyłają też impuls, który aktywuje pirotechniczny mechanizm otwierania skrzydeł dla modułu UMPK.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wnioski te są owocem badań brytyjskiej grupy badawczej Confusef Armament Research (CAR). Analizy wykazały, że modyfikacje elektroniki w połączeniu z modułami UMPK zwiększyły efektywny zasięg rosyjskich bomb o około 35-40 kilometrów. Bombę znalezioną w październiku 2023 porównywano z jej odpowiedniczką, którą Rosjanie zrzucili w rejonie Bachmutu w styczniu tego samego roku.

Rosjanie pozyskują elektronikę skąd tylko mogą

Według oznaczeń na częściach elektronicznych zostały one wyprodukowane w lipcu 2023 roku (oznaczenia na elektronice bomby znalezionej w rejonie Bachmutu wskazywały na produkcję we wrześniu 2022). Sugeruje to, że agresorzy podczas wojny w Ukrainie wykorzystują sprzęt, do którego części zostały wyprodukowane 3-4 miesiące wcześniej. Taki zapas w komponentach produkcyjnych rosyjska zbrojeniówka jest w stanie zbudować przy swoich obecnych możliwościach.

Z elektroniki zostały usunięte wszelkie ślady mogące identyfikować producenta. Rosjanie chronią swoje źródła dostaw, bez względu na to czy części te zostały zakupione, czy też pozyskanie w inny sposób (swego czasu zauważono nawet, że Rosjanie kradli na zachodzie maszyny rolnicze, by pozyskiwać z nich elektronikę).

Mateusz Tomiczek, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie