Rosja ma nowe brygady rakietowe. Ich wyposażenie budzi niepokój

Rosja ma nowe brygady rakietowe. Ich wyposażenie budzi niepokój

Start pocisku z wyrzutni Iskander
Start pocisku z wyrzutni Iskander
Źródło zdjęć: © X, @bayraktar_1love
Mateusz Tomczak
15.05.2024 14:22, aktualizacja: 15.05.2024 15:34

Ukraińskie media informują o dwóch nowych brygadach, jakie miały zostać wyodrębnione w strukturach rosyjskiej armii. Obydwie mogą dysponować bardzo groźną bronią - pociskami balistycznymi KN-23 oraz systemami Iskander-M. To broń o dużej sile rażenia.

O niepokojących ruchach Rosjan szeroko pisze m.in. portal Defense Express specjalizujący się w tematyce militarnej, który powołuje się na dane rosyjskiego Centrum Analiz Strategii i Technologii (CAST).

Pociski balistyczne KN-23 w służbie Rosjan

Pociski balistyczne KN-23, znane również jako Hwasong-11Ga, to broń produkowana w Korei Północnej od 2018 r. Rosjanie otrzymują ją w ramach wsparcia najprawdopodobniej od początku 2024 r. Potwierdzono już kilka ataków na ukraińskie pozycje z wykorzystaniem KN-23. Każdy taki pocisk balistyczny mierzy 7,5 m długości. Jego waga to aż 3400 kg, z czego ok. 500 kg przypada na głowicę bojową. Zasięg może przekraczać 600 km. To pocisk zasilany na paliwo stałe.

Chociaż część analityków i obserwatorów wojny w Ukrainie, a nawet rosyjskich żołnierzy, ma wątpliwości co do jakości koreańskiej broni (np. w kontekście jej celności czy jakości wykorzystywanych komponentów), w przypadku KN-23 problemem jest duża siła rażenia. Tego typu pocisk balistyczny wypala wszystko w promieniu ok. 40 m, czego przykład można było zobaczyć w lesie pod Kijowem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pociski balistyczne KN-23 miały znaleźć się na wyposażeniu nowej brygady, która bierze udział w wojnie w Ukrainie. Inaczej jest jednak z brygadą, która otrzymała na wyposażenie systemy Iskander-M.

Jak już w kwietniu br. informował portal Moscow Times, została ona częścią nowoutworzonego Leningradzkiego Okręgu Wojskowego i oddelegowana do Karelii przy granicy z Finlandią w roli straszaka atomowego. To pokłosie faktu, że Iskander-M może być dostosowany to przenoszenia ładunków nuklearnych i miotać pociskami balistycznymi z głowicami osiągającymi moc od 5 do 50 kT. W przypadku tego typu systemów wykorzystywanych przez Rosjan do atakowania Ukrainy wykorzystywane są jednak pociski wyposażone w bardziej klasyczne głowice odłamkowo-burzące lub kasetowe. Zasięg rażenia to w tym przypadku również ok. 600 km.

Mateusz Tomczak, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie