Przekroczyliśmy próg. Najwyższy wzrost temperatury w historii pomiarów

Najwyższy wzrost temperatury w historii pomiarów
Najwyższy wzrost temperatury w historii pomiarów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, C3S
Wojciech Kulik

21.11.2023 09:53, aktual.: 17.01.2024 13:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Piątek 17 listopada 2023 r. był pierwszym dniem, kiedy globalna temperatura była wyższa o ponad dwa stopnie Celsjusza w porównaniu do poziomu z lat 1850-1900. Informację tę przekazała Samantha Burgess, zastępczyni szefa C3S – unijnej służby ds. zmian klimatu.

Średnia temperatura tego dnia była wyższa dokładnie o 2,06 stopnia Celsjusza. Ze wstępnych danych wynika, że dzień później (18 listopada 2023 r.) temperatura również utrzymała się powyżej poziomu dwóch stopni.

Na razie to pojedyncze dni, ale jest wysoce prawdopodobne, że 2023 zapisze się jako najgorętszy rok w historii pomiarów. Susze, ogromne pożary i gwałtowne burze to tylko niektóre ze skutków, które już można (i nadal będzie można) obserwować. Wiemy też, że samo lato było rekordowe (konkretnie chodzi o okres od czerwca do sierpnia 2023 r.), a w lipcu średnia temperatura była o 1,5 stopnia Celsjusza wyższa niż w latach 1850-1900.

Tylko czy aż dwa stopnie?

Choć dwa stopnie Celsjusza mogą wydawać się niewielką zmianą, to w rzeczywistości eksperci klimatyczni od lat przekonują, że jest to punkt graniczny. Po przekroczeniu tego poziomu skutki będą praktycznie nieodwracalne, a drastyczne zmiany – niemożliwe do zatrzymania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nie bez powodu zresztą w porozumieniu paryskim z 2015 r. zapisano, że celem jest utrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie na poziomie niższym niż dwa stopnie Celsjusza w porównaniu do okresu przedindustrialnego. Za możliwy do utrzymania i "w miarę bezpieczny" uznano wzrost o półtora stopnia.

Przekroczenie tego progu w jednym lub w dwóch dniach nie oznacza jeszcze niedotrzymania celów porozumienia paryskiego. Zapis odnosi się bowiem do średnich temperatur rocznych, a nawet w ujęciu dziesięcioleci. Obecnie uważa się, że w tak dużym okresie mamy do czynienia ze wzrostem o 1,2 stopnia Celsjusza.

Niemniej jednak takie statystyki pokazują, że jako ludzkość jesteśmy coraz bliżej przekroczenia tej granicy. Naukowcy i specjaliści ds. klimatu zwracają uwagę, że w obliczu tych informacji konieczne jest wzmożenie działań mających na celu spowolnienie wzrostu temperatury: zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, stawianie na "zieloną energetykę", dbanie o środowisko naturalne, ograniczanie zużycia prądu i paliwa oraz podejmowanie innych tego typu działań.

Wojciech Kulik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)