Polski moździerz dla amerykańskiej armii. M120 Rak przed wielką szansą

Moździerz Rak na podwoziu Rosomaka (SMK 120)
Moździerz Rak na podwoziu Rosomaka (SMK 120)
Źródło zdjęć: © Rosomak S.A.
Łukasz Michalik

17.05.2024 19:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Stany Zjednoczone szukają nowego moździerza dla swojej armii. Wśród branych pod uwagę modeli takiej broni znalazł się – według nieoficjalnych informacji – polski moździerz M120 Rak. Czym ta broń różni się od konkurentów i jakie są jej możliwości?

Jak wynika z informacji przekazanej przez Polską Grupę Zbrojeniową serwisowi Defence24, Amerykanie są zainteresowani polskim moździerzem automatycznym kalibru 120 mm.

Choć PGZ nie ujawnia dodatkowych informacji, oznacza to wielką szansę dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i producenta moździerza M120 Rak, Huty Stalowa Wola.

Wynika ona z faktu, że Pentagon poszukuje broni, którą mógłby zastąpić eksploatowane obecnie moździerze M1064 i M1129. W obu przypadkach jest to sprzęt znacznie mniej nowoczesny od polskiego.

M1064 to zmodyfikowany transporter gąsienicowy M113, a M1129 – kołowy Stryker. Przewożą one zwykły, ładowany od strony wylotu lufy moździerz 120 mm, który może strzelać przez otwierany dach przedziału ładunkowego.

Polski moździerz M120 Rak

Polski M120 Rak to jeden z niewielu – obok m.in. fińskiego moździerza AMOS/NEMO – eksploatowanych na świecie moździerzy automatycznych. Moździerz wraz z automatem ładowania jest w ich przypadku umieszczony w wieży, która może zostać posadowiona na różnego rodzaju podwoziach – od transporterów kołowych, poprzez gąsienicowe, po pokłady okrętów.

W Polsce Raki są obecnie eksploatowane w wariancie kołowym – wieża wraz z moździerzem jest umieszczona na podwoziu Rosomaka. Opracowano także wariant gąsienicowy osadzony na LPG (lekkie podwozie gąsienicowe), a docelowo moździerz ma być instalowany także na podwoziu bojowego wozu piechoty Borsuk.

M120 Rak jest produkowany od 2016 r. Moździerz ma lufę o długości 25 kalibrów, a wieża obok uzbrojenia mieści komplet sensorów, w tym m.in. system kierowania ogniem z kamerą termalną i dalmierzem laserowym. Dane o celach mogą być także przekazywane automatycznie przez drony FlyEye.

Zasięg ognia Raka to maksymalnie 12 km. Moździerz może wystrzelić do 8 pocisków na minutę, a jego ważną zaletą jest szybkie przejście z położenia marszowego w bojowe (30 sekund) i na odwrót (15 sekund), co umożliwia szybką zmianę pozycji po oddaniu strzału.

Polskie moździerze mają już za sobą debiut bojowy – nieujawniona liczba Raków została przekazana Ukrainie. Zainteresowanie Rakiem wyraziły także siły zbrojne Tajwanu.

Łukasz Michalik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (58)